Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Forteca. Oblężenie Gawilghur, 1803
 
Katalog - dodano
 Fandom
- Anna Day
 Przebudzenie Lewiatana
- James S. A. Corey
 Przepaść
- Michelle Paver
 Spętani przeznaczeniem
- Veronica Roth
 Wyklucie
- Ezekiel Boone
 
- skomentowano
 Marzyciel
- Laini Taylor
 Idiota skończony
- Antologia
 Plus/minus
- Olga Gromyko
 Plus/minus
- Olga Gromyko
 Zapisane w kartach
- Anne Bishop
 
 

   Kłamstwa Locke’a Lamory - Scott Lynch

Notka na okładce książki głosi: ’’Kłamstwa Locke’a Lamory’’ to połączenie ’’Żądła’’ i ’’Oliviera Twista’’ z odrobiną ’’Różowej Pantery’’ i szczyptą ’’Ocean’s Eleven’’... Z pewnością taki mix mógłby wypaść interesująco, wobec tego z ciekawością sięgnęłam po lekturę.

’’Kłamstwa Locke’a Lamory’’ została zaklasyfikowana jako powieść fantasy. Nie jest to jednak typowa fantasy ze smokami, rycerzami, magami... Magii, jako takiej, jest tutaj w sumie niewielka ilość. Znajdziemy za to metropolię bardzo przypominające Wenecję, powstałą na podwalinach mitycznego miasta Eldrenów, po których zostały niewiarygodne szklane budowle, więzimagów i ich zaklęcia, nietypowe zwierzęta, ale i gangi z ich garrista oraz niepodzielnie rządzącego całym miastem capę Borsaviego, co bardzo sugestywnie kojarzy się z sycylijską mafią i Ojcem Chrzestnym.

Locke’a Lamorę poznajemy jako małego chłopca sprawiającego niemałe kłopoty swojemu opiekunowi, Złodziejmistrzowi z Camorry. Mały Lamora świetnie przyswoił sobie nauki mistrza złodziejskiego fachu, można nawet powiedzieć, że stał się zbyt błyskotliwy w tym, co robi i Złodziejmistrzowi pozostało tylko albo go zabić albo sprzedać, by choć część ’’nakładów na edukacje’’ chłopca mu się zwróciła. Tak oto Locke trafia do Bezokiego Kapłana świątyni Perelandra, który będzie kontynuował kształcenie chłopca i przyjmie go w szeregi Niecnych Dżentelmenów. Dzięki naukom Ojca Łańcucha i swojemu wrodzonemu tupetowi, śmiałości i błyskotliwości staje się doskonałym złodziejem i mistrzem kamuflażu.

W powieści zazwyczaj mamy tych ’’dobrych’’ i tych ’’złych’’. Niestety Locke i jego kompani, ’’Niecni Dżentelmeni’’ nie należą do tych stricte pozytywnych bohaterów, a jednak to oni budzą naszą sympatię. Trzymamy kciuki za ich plany i denerwujemy się, gdy grozi im niebezpieczeństwo. Dlaczego? Bo mimo swoich, można by rzec, w większości ’’złych postępków’’ porywają nas swoim poczuciem humoru, błyskotliwością i hołdowaniem zasadzie ’’jeden za wszystkich, wszyscy za jednego’’.

Niestety swoją działalnością zwracają też na siebie uwagę Szarego Króla a to grozi śmiercią.

’’Kłamstwa Locke’a Lamory’’ spodobały mi się już od pierwszej strony i to dosłownie od pierwszej. Dowcipne i barwne dialogi, okraszone tu i ówdzie dosadnymi żarcikami i mocnym słówkiem, nie wykraczającymi jednak poza granice dobrego smaku. Intrygująca i wartka akcja, nie pozbawiona zaskakujących zwrotów, często przyprawiająca o mocniejsze bicie serca i szybsze przewracanie stron książki. No i najważniejsze – bohaterowie. Zostali bardzo barwnie i sympatycznie opisani. Ojciec Łańcuch, bracia Calo i Galdo Sanza, Jean Tannen, Pędrak, Nazka i oczywiście sam Locke Lamora - każdy z nich został tak przedstawiony, że nie sposób go nie polubić, mimo ich wad. Także capa Borsavi, Sokolnik i Szary Król nie pozwalają by przejść obok nich obojętnie.

W książce nie zabrakło również mocnych akcentów pod postacią barwnie opisanych tortur, np. obcinania palców, wyrywania języka, topienia w końskiej urynie... Można by rzec, że Lynch bardzo sprawnie posługuję się piórem, ponieważ potrafi poruszyć żołądek czytelnika opisem zadawanych męczarni, jak i opisów delikatesów kulinarnych, dlatego też książkę czyta się płynnie i miło, nie nuży i nie dłuży się niepotrzebnie.

Warto wspomnieć, że ’’Kłamstwa Locke’a Lamory’’ stanowią pierwszą z zaplanowanych siedmiu części przygód ’’Niecnych Dżentelmenów’’ (druga, zatytułowana ’’Red Seas Under Red Skies’’ już została wydana w Wielkiej Brytanii i USA), zaś wytwórnia Warner Bros zdecydowała się przenieść na ekran dzieło Scotta Lyncha. Jeśli film odda atmosferę książki z pewnością stanie się przebojem.


[Scott Lynch, ’’Kłamstwa Locke’a Lamory’’, Wydawnictwo Mag 2007]



      Dodane: September 30th 2007
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 2261
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej