Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Jutro 7. Po drugiej stronie świtu
 
Katalog - dodano
 Kroniki Jaaru. Megapolis
- Adam Faber
 Syrena
- John Everson
 Siedem śmierci Evelyn Hardcastle
- Stuart Turton
 Gamedec. Czas silnych istot
- Marcin Przybyłek
 Europa w zimie
- Dave Hutchinson
 
- skomentowano
 Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne
- Aneta Jadowska
 Wiedźmie opowieści
- Olga Gromyko
 Pierwsze słowo
- Marta Kisiel
 Diabelski Młyn
- Aneta Jadowska
 Artefakt
- Maggie Furey
 
Patronujemy
 
Szukaj



powered by FreeFind
 
 

   Smocze zęby - Juan Eslava Galán

Istnieją różne odmiany fantasy. Mamy epic-fantasy, mamy dark-fantasy itd. Po lekturze tej powieści dodam jeszcze jeden - gra planszowa.

Pionki ruszają w podróż, ażeby odnaleźć Stół Salomona, by zmienić świat na lepsze. Zbierają po drodze fanty, czyli smocze zęby, żeby uzyskać klucz do owego stołu. Do tego wszystkiego jest to jedna wielka zgrywa z fantasy. Autor pomieszał typowe wątki, obśmiał je i doprowadził do absurdu. Tak twierdzą recenzenci.

Mało jednak w tej powieści jakże miłego sercu ''przymrużenia oka''. Nie pomagają też pisane młodzieżowym, pełnym błędów gramatycznych językiem (ciekawe, czy to tłumacz, Pan Marcin Sarna, tak sobie zażyczył, czy kompetencje korektora równają się zeru) na tle świata wypraw krzyżowych, w którym Galan osadził akcję. Wszystko się w tej akcji rwie, nie ma ciągów logicznych, postaci pojawiają się i nikną, ale podobno Autor tak chciał. Nie wynika to do końca z konstrukcji powieści. Dobrze, że mi powiedzieli, bo pewnie rzucił bym ją w kąt po stu stronach. Ale że uparcie chcę coś o tym gatunku wiedzieć, dobrnąłem do końca.

Zabawne są wyobrażenia tłumacza o przekładzie. Rycerz ma buzię i do niej coś wkłada, podstawowe pojęcia geograficzne pozostawione są w wersji hiszpańskiej (gramatyki się nie czepiam). Pewnie ten sposób tłumaczenia miał pomóc w ironicznym podejściu do fantasy. Słabo to wyszło, słabo.

Zwolennicy New Age znajdą w tej książce wiele znanych sobie wątków. Amatorzy ''Kodu Leonarda da Vinci'' też. Kolejną książkę z tego gatunku pewnie będę oglądał kilka razy pod światło, albo czytał jej spore fragmenty w księgarni.


[Juan Eslava Galan, ''Smocze zęby'', Wydawnictwo Solaris 2006]



      Dodane: September 28th 2006
      Recenzent: Dariusz Cichocki
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 2105
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej