Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Krucjata Liberty’ego
 
Katalog - dodano
 Jadowity miecz
- Rafał Dębski
 Zabójcze maszyny
- Philip Reeve
 Ostatnie konklawe
- Marcin Wolski
 Strażnik rzeczy zagubionych
- Ruth Hogan
 Triskel: Gwardia
- Krystyna Chodorowska
 
- skomentowano
 Artefakt
- Maggie Furey
 Zamęt Nocy
- Patricia Briggs
 Toń
- Marta Kisiel
 Sztylet ślubny
- Aleksandra Ruda
 Marzyciel
- Laini Taylor
 
 

   Śrubziemie - czyli totalnie zakręcony świat - Paul Stewart i Chris Riddell

''Śrubziemie - czyli totalnie zakręcony świat'' Paula Stewarta i Chrisa Riddella. Trafiłam na nią przypadkiem, przeczytałam opis i zachęcona nim postanowiłam sprawdzić czy faktycznie jest taka świetna. Interesująco zabrzmiały sformułowania, iż jest to pozycja ''okołotolkienowska'', okraszona świetnym poczuciem humoru z zabawnymi rysunkami. Tłumaczył ją Piotr W. Cholewa, którego znam m.in. z pracy nad książkami Pratchetta, więc to też poczytałam za plus. A jaka się okazała być?

Czarodziej Randalf, jedyny pozostały na placu boju czarodziej, zamierza sprowadzić do Śrubziemia bohaterskiego wojownika. Niestety mając tylko część zaklęcia wzywa zwyczajnego chłopca wraz z jego psem, z najzwyczajniejszej ziemskiej rodziny. Wobec takiego a nie innego splotu okoliczności Joe zostaje mianowany bohaterem, zaopatrzony przez Randalfa w Wełniane Rękawice Determinacji, Sweter Optymizmu, Gumowce Mocy i Bojowy Hełm Sarkazmu oraz Trójząb Sprytu (no cóż, czarodziej cierpiał na chroniczny brak gotówki) i musi wziąć udział w walce z siłami zła, które stanowi podstępny doktor Pieszczoch. Na marginesie – bardzo ciekawe jest jego pochodzenie.

Na uwagę zasługuje kraina, w której rozgrywa się ta historia, całkowicie niepowtarzalna i totalnie zakręcona, jak już sugeruje sam tytuł. Można tu znaleźć latające jezioro, grzmiące góry, perfumowane bagno, pełne różowych cuchnących świnek i eksplodujących gazowych żab. Latające szafy i przerażające pluszowe misie oraz rarytasy w postaci smarkochleba.

Ogólnie można stwierdzić, iż jest ona raczej adresowana do młodszych czytelników, lubiących oryginalne pomysły, ''zakręconą wyobraźnię'' i cięte poczucie humoru (zwłaszcza komentarze papugi Weroniki) oraz dowcipy bliskie tym ze ''Shreka''. Napisana jest językiem prostym, akcja toczy się wartko a opisy nie są nużące. Wręcz przeciwnie, czytając książkę można się w głos roześmiać. Warto po nią sięgnąć i przenieść się na chwilę w ten ''totalnie zakręcony świat''.


[Paul Stewart, Chris Riddell, ''Śrubziemie czyli totalnie zakręcony świat'', Amber 2003]



      Dodane: October 22nd 2006
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 2168
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]


      Śrubziemie - czyli totalnie zakręcony świat - Paul Stewart i Chris Riddell
      Wysłany przez KEt dnia 2007-07-30 11:14:36
      Mój wynik:


Niewiele pozostało do dodania po recenzji Zuny.
"...Jedna [...] by wszystkimi rządzić,
Jedna by wszystkie znaleźć,
Jedna by wszystkie na Chichotliwej Polanie zgromadzić i do boju poprowadzić..."


Celowo pominęłam pewien fragment, aby nie zdradzać fabuły. Jeśli już przy tejże jestem warto powiedzieć, że jest dosyć osobliwa. Wymaga trochę luzu od czytelnika i nie ukrywam, że warto zapomnieć o Śródziemiu... bo niewiele owe krainy łączy.

Dla kogo jest ta książka? Jeśli o mnie chodzi to poleciła bym ją trochę młodszym czytelnikom ( pytanie tylko jak bardzo), chociaż jeśli ktoś tylko będzie potrafił wczuć się w świat w krzywym zwierciadle, będzie także dla niego.

Nie można nie zwrócić uwagi na cudowne rysunki. Osobiście niektóre z nich wydają się naprawdę trafne i dobrze narysowane. Niestety w ostatniej części książki jakby ich autorowi zabrakło pomysłów i na wielu stronicach ich brak, szkoda.

Moją idolką zostaje Wiktoria, przecudna papuga o ciętym języku, która marzy tylko ( albo i aż ) o swojej własnej klatce z lusterkiem i czymś do przepędzenia nudy).

Jeśli ktoś szuka czegoś lekkiego, niezobowiązującego, odrobiny humoru, cóż można sięgnąć. Najlepiej czytać z dziećmi, którym zapewne będzie trzeba tłumaczyć momentami poczucie humoru autorów.




Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej