Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Zdradzieckie serce
 
Katalog - dodano
 Nikt nie idzie
- Jakub Małecki
 Epoka diamentu
- Neal Stephenson
 Kroniki Jaaru. Tajemne imię
- Adam Faber
 Hajmdal. Księżyce monarchy
- Dariusz Domagalski
 Alyssa i czary
- A.G. Howard
 
- skomentowano
 Diabelski Młyn
- Aneta Jadowska
 Artefakt
- Maggie Furey
 Zamęt Nocy
- Patricia Briggs
 Toń
- Marta Kisiel
 Sztylet ślubny
- Aleksandra Ruda
 
Patronujemy
 
Szukaj



powered by FreeFind
 
 

   Gildia Hordów - Magdalena Salik

Mam wrażenie, że teraz co druga książka, no może co czwarta, trafiająca do księgarń to debiut pisarski. A każdy potencjalny kandydat na ’’poczytnego autora fantasy’’ stara się stworzyć coś nowego, odkrywczego a jednocześnie mniej lub bardziej świadomie stosuje dobrze wszystkim znane schematy. To przekonanie pogłębiło się po rozpoczęciu lektury książki Magdaleny Salik opatrzonej tytułem ’’Gildia Hordów’’, otwierającej trylogię ’’Doliny mroku’’.

Trafiamy do krainy gnębionej przez tajemnicze grychty. Stwory, których pochodzenia nikt nie zna. Jedno jest tylko pewne – przychodzą zawsze tuż przed nastaniem zimy i stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo dla wszystkich ludzi, którzy staną na ich drodze. Dlatego też tuż przed ich nadejściem mieszkańcy opuszczają zagrożone tereny szukając schronienia w bardziej bezpiecznych miejscach. Jedynymi, którzy potrafią pokonać grychty są równie jak one tajemniczy członkowie tytułowej Gildii Hordów.

Na tereny nawiedzane przez grychty zapuszcza się w sobie tylko wiadomym celu Newia Tremor. Niestety powóz, którym podróżuje pada łupem stworów. Ona jako jedyna, dzięki tajemnemu schowkowi w suficie nie zostaje zabita. Jej sytuacja jest jednak niezbyt wesoła. Znajduje się w samym środku nieznanej sobie krainy opanowanej przez grychty, tuż przed nadejściem zimy. Zgodnie z oczekiwaniami czytelnika pojawia się dzielny młodzian ratujący z opresji niewiastę. Jest nim Udul, członek Gildii Hordów. Razem przemierzają niebezpieczne tereny i zostają wplątani w walkę o pradawne sekrety tajemniczej Gildii. To jeden z wątków powieści. Drugim wątkiem są perypetie Greta Orina poszukującego kobiety, w której się zakochał. W działaniach wspomaga go stary sługa, nazwany może niezbyt odkrywczo, acz trafnie Starym Człowiekiem. Ich losy również zwiążą się z Gildią Hordów. Te dwa wątki ładnie się pod koniec powieści splatają.

Po moim nieco lapidarnym streszczeniu fabuły ktoś może się poczuć zniechęcony do lektury. W żadnym wypadku nie było to moim celem. ’’Gildia Hordów’’ nie jest może książką odkrywczą, ale przecież takie zdarzają się niezmiernie rzadko. Widać, iż autorka przemyślała to co chce przekazać, starała się wprowadzić atmosferę tajemniczości i zaciekawić czytelnika. I te zamierzenia z pewnością udało jej się spełnić. Narracja prowadzona jest dwutorowo, stopniowo wprowadzając czytelnika w losy Newii i Udula oraz Greta Orina, wokół których toczy się akcja powieści. Z biegiem stron coraz sprawniej orientujemy się w stworzonym przez Autorkę świecie, który okazuje się być całkiem interesujący i obiecujący oraz coraz lepiej poznajemy bohaterów i motywy kierujące ich postępowaniem. Stopniowo wyłaniające się tajemnice sprawiają, że książkę czyta się naprawdę z przyjemnością. Niektóre z nich Salik ujawnia, inne zaś zostawia, by wyjaśnić je w kolejnych tomach.

’’Gildii Hordów’’ napisana została językiem prostym, ozdobionym tu i ówdzie neologizmami. Taka forma, bez zbytecznych udziwnień i opisów dobrze pasuje do dynamicznej akcji powieści. W książce pojawia się również wątek miłosny, dodający nieco dramatyzmu fabule. Po początkowych obawach o nadmierną przewidywalność zdarzeń, z biegiem stron coraz silniej dawało się odczuć, że Autorka myśli co pisze i dba mocno, by zbyt wiele za szybko nie zdradzić.

Z całą pewnością można uznać debiut Magdaleny Salik za udany. Stworzyła zgrabne, przygodowe fantasy oparte na przemyślanej fabule, którą potrafiła zainteresować czytelnika. Pokazała, że warto czekać na jej kolejne książki.


[Magdalena Salik, ’’Gildia Hordów’’, Agencja Wydawnicza Runa 2009]



      Dodane: October 2nd 2009
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 2207
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej