Wojna stanowi doskonałe tło do snucia opowieści - jak powiedział Jakub Ćwiek. Prawdziwych i tych wyssanych z palca. Opierających się sztywno na faktach, bądź też luźno na nich bazujących, których celem głównym jest ’’wpasowanie się’’ w jedną z wielu luk historycznych. I właśnie ’’Ofensywa szulerów’’ zgodnie z zamysłem autora, jest takim wypełnieniem białych plam na mapie historii, wypełnieniem w sposób pełen uroku i fantazji.
Myślę, że samego autora nikomu już nie trzeba przedstawiać. Debiutował wszak bardzo udanie kilka lat temu serią o Kłamcy. Potem przyszły książki: ’’Liżąc ostrze’’, ’’Ciemność płonie’’, ’’Gotuj z papieżem’’, a żadna nie przechodziła niezauważona, czy to przez krytyków czy czytelników. Teraz na półki księgarskie trafia ’’Ofensywa szulerów’’ i myślę, że ręce niejednego wielbiciela prozy Jakuba Ćwieka po nią sięgną.
Trafiamy do dusznego Kairu. W jednym z hoteli spotyka się trójka nieznajomych ludzi, kobieta i dwóch mężczyzn. Pozornie nic ich nie łączy, jednak z biegiem akcji pojawiają się wspólne punkty w ich życiorysach. Zaprosił ich do Egiptu tajemniczy Samuel Rich, kusząc intratnym zleceniem. By jednak móc współpracować z nim i sobą wzajemnie muszą wyznać pozostałym jedno wydarzenie ze swojego życia, wydarzenie wybrane przez Richa.
Pierwszy swą opowieść rozpoczyna jeden z mężczyzn. Okazuje się nim być Jasper Maskelyne, wybitny iluzjonista, który wraz ze stworzoną przez siebie grupą, Magic Gangiem, wielokrotnie wprowadzał Niemców w błąd podczas działań wojennych. Największą jego iluzją było ukrycie Aleksandrii i Kanału Sueskiego przed nalotem wrogich bombowców. Podczas spotkania opowiada o prowadzonej przez siebie akcji mistyfikacyjnej, której celem było zapobieżenie oddaniu wielkiej kwoty pieniędzy Hitlerowi przez sympatyzującego z nazistami przemysłowca. Jako drugi głos zabrał Jan Zumbach, polski lotnik i uczestnik bitwy o Anglię. Jeśli historia iluzjonisty oparta była na racjonalnych podstawach, to opowieść Zumbacha ociera się już o fantazję i magię, zapraszając do świata realnego lotnicze legendy. Ostatnia historia należy do Leni Riefenstahl, aktorki i reżyserki, uznawanej za propagatorkę sukcesów Hitlera. Jej opowieść jest chyba najbardziej osobista, dotyczy bowiem przyjaźni Leni i Dawida Greya, praskiego Żyda, jak również magiczna, bowiem pojawia się w niej ucieleśnienie legendy o golemach.
Każda z tych trzech opowieści wciąga i zapada w pamięć. Jako, że historie snują trzy różne osoby, to każda z nich ma swój niepowtarzalny styl, język oraz nastrój. Opowieść Jaspera Maskelyne to intryga szpiegowsko – przygodowa. Jan Zumbach przedstawia zdarzenia barwnie i z rubasznym humorem, zaś Leni Riefenstahl bardzo emocjonalnie i ciepło. Duże brawa należą się Jakubowi Ćwiekowi za tak umiejętne oddanie charakterów postaci oraz, co trzeba mocno podkreślić, bardzo dobre opracowanie tła historycznego i biografii bohaterów. Zapomniałam bowiem powiedzieć, że cała trójka to autentycznie żyjące w czasach II wojny światowej postacie.
’’Ofensywa szulerów’’ jest książką wciągającą, lekką i przyjemną, którą czyta się szybko i płynnie. Z pewnością jest to pozycja warta polecenia nie tylko dla miłośników fantastyki, ale i powieści awanturniczo - przygodowych osadzonych w dobrze przemyślanych historycznych realiach. Trzy składające się na nią dopracowane opowieści cieszą swoją odmiennością i zaostrzają apetyt na tom drugi, który mam nadzieję, z powodzeniem rozwinie tak udanie zawiązaną fabułę. Zwłaszcza, że zadanie jakie nasi bohaterowie będą mieć do wykonania do najłatwiejszych należeć nie będzie. Pozostaje mi tylko polecić lekturę i z niecierpliwością czekać na tom drugi.
[Jakub Ćwiek, ’’Ofensywa szulerów’’, Agencja Wydawnicza Runa 2009]