Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Władca cieni
 
Katalog - dodano
 Eliza
- Roxana Wojtas-Tabiś
 Wyprawa Błazna (wyd.M)
- Robin Hobb
 Roar
- Cory Carmack
 Wybawienie
- Jussi Adler-Olsen
 Zabójcy bażantów
- Jussi Adler-Olsen
 
- skomentowano
 Zapisane w kartach
- Anne Bishop
 Ciężko być najmłodszym
- Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa
 Sopel cz.1
- Paweł Kornew
 HEL 3
- Jarosław Grzędowicz
 Evna
- Siri Pettersen
 
 

   Dziki Mesjasz - Rafał W. Orkan

Rafała W. Orkana nie trzeba w chwili obecnej już chyba nikomu przedstawiać. Gdy na początku tego roku ukazała się jego pierwsza książka, ’’Głową w mur’’, stało się o nim naprawdę głośno, a sam zbiór opowiadań przez wielu okrzyknięty został debiutem roku. Autor pokazał, że posiada nieprzeciętną wyobraźnię i sporą umiejętność przenoszenia swych wizji na papier. ’’Głową w mur’’ pozostawiło jednakże pewien niedosyt co do zakończenia i obawy odnośnie kontynuacji. Teraz do księgarń trafia ’’Dziki Mesjasz’’, druga część cyklu Paramythia Vakkerby. Czy spełni pokładane w nim nadzieje?

Przyznam, że zbiór opowieści ’’Głową w mur’’ zrobił na mnie spore wrażenie. Wizja ponurego, brudnego, pełnego okrucieństwa i przemocy, podzielonego na zamknięte kasty Wiecznego Miasta Vakkerby działa na wyobraźnie. Również bohaterowie, tak odmienni od tych spotykanych zazwyczaj w książkach, nie wzbudzający praktycznie cieplejszych uczuć, a raczej niezdrową fascynację podnoszą atrakcyjność książki. ’’Dziki Mesjasz’’ ponownie zabiera nas do tego świata rządzonego przez Technomagów, gdzie magia i technika łączą się tworząc okropne monstra. Spotykamy znanego nam już emerytowanego uciszyciela Bythre, któremu historia wyznaczyła ważną rolę oraz Gebneha – Dzikiego Mesjasza, pogrążającego się coraz głębiej w szaleństwie. Wokół tych dwóch postaci obraca się zasadniczo akcja książki. Gebneh zdobywa coraz więcej zwolenników, którzy wierząc w rychłe nadejście Gan Edenu gotowi są wystąpić przeciwko Technomagom, Mazurbalańczykom, Złotorękim i Arystokratom. Nie chcąc psuć przyjemności płynącej z lektury nie będę opowiadać ’’co było dalej’’, powiem tylko, że w książce nie będzie brakowało szybkich zwrotów akcji, krwawych bitew i brutalnych potyczek oraz pojawiających się faktów, które rzucą nowe światło na pochodzenie Byhtry, Gebneha, Trębacza, a także samego Vakkerby.

Książka została podzielona na cztery rozdziały, stadia, jak nazwał je autor. I nazwa ta właściwie charakteryzuje wydarzenia rozgrywające się w nich. Stadia z kolei podzielono na epizody, których głównymi bohaterami są kolejno różne osoby. Dzięki temu mamy szerszy pogląd na rozgrywające się w powieści wydarzenia. Właśnie w powieści, bowiem nieco odmiennie niż w ’’Głową w mur’’ mamy tutaj bardziej spójną fabułę, która jest logicznie prowadzona. Na uwagę zasługuje także styl, jakim posługuje się autor. Uderza język, bardzo bogaty, pełen neologizmów, wymuszający wręcz skupienie się na lekturze, by nie uronić jej smaczków. Sporym plusem jest stylizacja wypowiedzi bohaterów, uzależniona od ich pochodzenia społecznego. Znacznie uatrakcyjnia i ożywia to lekturę.

’’Dziki Mesjasz’’, mimo, iż jest książką mroczną, pełną smutku, okrucieństwa i śmierci, czasami wydawałoby się zupełnie bezsensownej i niepotrzebnej, stanowi ciekawą lekturę. Intrygujący styl, interesująca fabuła osadzona w bardzo plastycznie przedstawionym, oryginalnym mieście, nietuzinkowi bohaterowie sprawiają, że książkę czyta się naprawdę z zainteresowaniem. Z całą pewnością jest to pozycja warta polecenia nie tylko osobom, których oczarował tom pierwszy cyklu Paramythia Vakkerby, ale wszystkim lubiącym dobrą lekturę. A że w zakończeniu autor znów zostawił kilka wątków intrygująco zarysowanych, pozostaje mi z niecierpliwością czekać na tom trzeci i ostatni, czyli ’’Oblężone miasto’’.


[Rafał W. Orkan, ’’Dziki Mesjasz’’, Wydawnictwo Fabryka Słów 2009



      Dodane: November 26th 2009
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 2726
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej