’’Wykonawcy Bożego Zamysłu’’ autorstwa Chorwata Zorana Krušvara to pierwsza książka zagranicznego autora wydana przez Runę. Myślę, że już sam ten fakt może skłonić do sięgnięcia po tę pozycję, bo jak dotychczas wydawnictwo publikowało tylko i wyłącznie prace rodzimych autorów. Sam Zoran Krušvar na chorwackim gruncie dał się już poznać jako pisarz obdarzony sporą fantazją i niezłym warsztatem oraz nie mający oporów przed zajmowaniem się tematami powszechnie uznanymi za niewygodne. Spod jego pióra wyszła wszak książka dla dzieci poruszająca problemy jakie maja mniejszości seksualne.
Po takim zastrzyku informacji z ciekawością sięgnęłam po książkę. Okładka okazała się być nieco mroczna, ale i obiecująca. Podobnie jak sam tytuł. Autor zabiera nas na wstępie w czasy Imperium Rzymskiego. Wówczas to w starożytnym państwie Histrii miały miejsce narodziny wampirycznej zarazy. Zarazy - bo inaczej chyba nie sposób przedstawionego procesu nazwać. Poznajemy przyczyny oraz skutki tego ’’zjawiska’’ przenosząc się od tamtego okresu aż po czasy nam współczesne. Warte podkreślenia jest także to, iż Krušvar w swej wizji wampira odchodzi od jakże ostatnio modnego ’’przyjaciela człowieka’’, zwracając się raczej ku budzącemu strach potworowi, któremu obce są jakiekolwiek ludzkie uczucia, prócz chęci zaspokojenia głodu.
Skoro w książce pojawia się zagrożenie to powinien pojawić się i obrońca. W celu ochrony ludzkości przed wampirami utworzony został specjalny oddział zakonny, tytułowych Wykonawców Bożego Zamysłu. Podlegał on Kościołowi katolickiemu, lecz w działaniach daleko mu było do idei miłosierdzia bliźniego. Wykonawcy w imię ’’wyższych celów’’ potrafili bez skrupułów wymordować całą wioskę, byle tylko osiągnąć swój cel. Krzyż i topór, a w czasach współczesnych specjalna broń palna były ich orężem. Autor podążając z fabułą przez wieki, bez wahania opisuje ich postępowanie, nie kryjąc swego potępienia. Można tutaj także dopatrzyć się krytyki inkwizytorskich działań Kościoła oraz jego wyznawców, a zwłaszcza jakże częstego wykorzystywania religii dla własnych, egoistycznych celów.
Książka składa się z rozdziałów – opowiadań, w których autor opisuje starcia Wykonawców z wampirami. Począwszy od średniowiecza aż do współczesności widzimy jak kolejni członkowie Zakonu toczą boje w imię Boga. Historię poznajemy z punktu widzenia wampira, Wykonawcy oraz narratora. Jednak zmieniający się sposób narracji i osoba, która ją prowadzi nie utrudnia odbioru, a wręcz przeciwnie, pozwala głębiej zrozumieć motywy kierujące zarówno wampirem, jak i jego pogromcami. Wart podkreślenia jest fakt, iż autor uzależnił dialogi i sposób opowiadania od czasów w jakich rozgrywa się dane zdarzenie. Wszystkie te opowieści na początku wydają się być z bardzo luźno ze sobą powiązane. Jednak z biegiem akcji coraz wyraźniej widzimy wzajemne powiązania między nimi, a w końcowym rozrachunku, gdy dochodzi do ostatecznej bitwy między wampirami a Wykonawcami tworzą spójną i przemyślaną całość.
Autorowi udało się uniknąć popadania w sztampę podczas konstruowania fabuły, o co przecież było bardzo łatwo. Wszak wampiry ’’to te złe’’ a walczący z nimi ’’to ci dobrzy’’. Nie znajdziemy tutaj idealnego bohatera czy zasługującego na całkowite potępienie potwora. Podczas lektury wielokrotnie możemy przekonać się, jak niewiele spraw jest tak do końca oczywistych, a sam autor wielokrotnie nas zaskoczy. Książkę czyta się z naprawdę sporą przyjemnością, wciąga i pobudza do refleksji. Po lekturze z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że ’’Wykonawcy Bożego Zamysłu’’ są ciekawą pozycją, po którą warto sięgnąć. Mam również nadzieję, że i inne pozycje tego autora zagoszczą w księgarniach, bowiem z ciekawością bym po nie sięgnęła.
[Zoran Krušvar, ’’Wykonawcy Bożego Zamysłu’’, Agencja Wydawnicza Runa 2009]