Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Jesienne ognie
 
Katalog - dodano
 Ostatnia misja Asgarda
- Robert J. Szmidt
 Widelec, Wiedźma i smok
- Christopher Paolini
 Przeznaczenie Skrytobójcy (wyd.M)
- Robin Hobb
 Europa o świcie
- Dave Hutchinson
 Płacz
- Marta Kisiel
 
- skomentowano
 Vice versa
- Milena Wójtowicz
 Rozdziobią nas Loki, wrony
- Kevin Hearne
 Cress
- Marissa Meyer
 Kroniki Belorskie
- Olga Gromyko
 Dzikie dziecko miłości
- Aneta Jadowska
 
Patronujemy
 
Szukaj



powered by FreeFind
 
 

   Dopóki mamy twarze - C.S. Lewis

Z nieskrywanym zadowoleniem muszę przyznać, że rok 2010 jest niesamowicie szczodry dla miłośników twórczości C. S. Lewisa. Dzięki wydawnictwu Esprit polscy czytelnicy znów mogą cieszyć się ostatnim dziełem tego błyskotliwego i niesamowicie utalentowanego pisarza. Mowa o książce ''Dopóki mamy twarze''. Poprzednim razem wydana pod trochę innym tytułem, spędzała mi sen z powiek. Bowiem zdobycie choć jednego egzemplarza z poprzedniego wydania, graniczyło z cudem. O ile ''Opowieści z Narnii'' doczekały się kilku wznowień, to już książki skierowane bezpośrednio do dorosłego odbiorcy, nie miały na naszym rodzimym rynku takiego szczęścia. Tym bardziej cieszy mnie decyzja wydawnictwa Esprit i po cichu liczę na więcej publikacji innych mniej znanych utworów C.S. Lewisa.

W baśniach, mitach czy legendach przeważnie hołduje się niewinności i pięknu. Brzydotę spycha się na dalszy plan czy wręcz się jej wypiera. Głównymi bohaterkami czynni się kobiety o nieskazitelnej urodzie. Nawet jeśli w młodości są brzydkimi kaczątkami, to z wiekiem pięknieją (nie wspominając już o żabach, z których wyrastają książęta). W ramy tak idealnego scenariuszu jakoś niespecjalnie wpasowuje się niezbyt urodziwa siostra głównej bohaterki. Na szczęście istnieją wyjątki od tej reguły.

''Dopóki mamy twarze'' jest właśnie takim chlubnym literackim wyjątkiem. Pisarz dokonał reinterpretacji mitu opowiadającego o miłości Kupidyna do Psyche. Ich wspólną historię nie poznajemy jednak ani z ust młodego boga, ani też nie opowiada o niej jego śmiertelna wybranka. C.S. Lewis oddał głos starszej siostrze Psyche, noszącej imię Orual i będącej jednocześnie najstarszą , a zarazem najmniej urodziwą córką króla Troma. Dla czytelnika ta utwierdza od najmłodszych lat swojej brzydocie bohaterka staje się narratorką tej wciągającej historii. Muszę przyznać, że znany mit opowiedziany na nowo, z perspektywy przyszłej władczyni Glome, skrywającej twarz za welonem, który odgradza ją od nieprzychylnego świata, nabiera nowej głębi. Całość w stosunku do oryginalnego mitu jest dość swobodna. Lewis nie kopiuje dobrze znanej historii, ale wplata w nią nowe wątki i ubogaca ją na swój własny w pełni przemyślany sposób.

Bardzo interesującą częścią lektury stanowią relacje Orual z jej rodziną oraz greckim nauczycielem nazwanym Lisem. Jednak szczególna, emocjonalna wieź łączy ją z Psyche, która jako jedna z nielicznych w oczach starszej siostry znaczy tak wiele. Orual jest dla młodszej dziewczyny kimś w rodzaju opiekunki. Troszczy się o nią, kocha ją, a nawet dostrzega w niej uosobienie bogini. Podobnie zresztą czynią poddani, co szybko obraca się na niekorzyść Psyche. Zostaje przeznaczona na ''przebłagalną'' ofiarę dla Bestii. Z taką decyzją nie godzi się nasza narratorka, jednocześnie zadaje pytanie ''jakim prawem bogowie decydują o życiu i śmierci ludzi''. Jej niełatwe zapytanie stanie się monologiem, który z czasem przerodzi się w długo oczekiwany dialog. Sama Orual przejdzie długą drogę. Od wytykanego palcami dziecka, osamotnionej młodej kobiety po sprawiedliwą władczynię.
Naprawdę warto jej towarzyszyć w tej drodze, bo chociaż to historia miłości jej siostry, to właśnie ona, a nie kto inny odnajdzie swoją tożsamość W międzyczasie dopuści się kierowana zazdrością i rozpaczą czynów, które nie będą napawać ją dumą. Ale co pocieszające, nauczy się też patrzeć na otaczający ją świat z większym dystansem.

C.S. Lewisowi dzięki postaci Orual udało się w uchwycić ulotną naturę miłości. Z jej wszystkimi wadami i bez zbędnych upiększeń. To jedna z takich lektur, do których można wracać po miesiącu, roku czy latach, a ona z pewnością skutecznie oprze się próbie czasu. Autor przelał na papier część siebie, swój sposób postrzegania uczuć. Trudno przejść obok tego obojętnie. Gdy kończyłam czytać ''Dopóki mamy twarze'', doszłam do wniosku, że naprawdę nie jest łatwo ubrać w słowa tego jak bardzo wartościowa i godna poświęcenia czasu jest ta książka. Trzeba przekonać się o tym samemu. Do czego z całego serca zachęcam.


[ C.S. Lewis, ''Dopóki mamy twarze'', Wydawnictwo Esprit 2010]



      Dodane: March 30th 2010
      Recenzent: Arsemida
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 1280
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej