Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Udręka
 
Katalog - dodano
 Fandom
- Anna Day
 Przebudzenie Lewiatana
- James S. A. Corey
 Przepaść
- Michelle Paver
 Spętani przeznaczeniem
- Veronica Roth
 Wyklucie
- Ezekiel Boone
 
- skomentowano
 Marzyciel
- Laini Taylor
 Idiota skończony
- Antologia
 Plus/minus
- Olga Gromyko
 Plus/minus
- Olga Gromyko
 Zapisane w kartach
- Anne Bishop
 
 

   Nigdziebądź - Neil Gaiman

Moje czytanie Gaimana to efekt biblionetkowych polecanek. Muszę przyznać, że zostałem trafiony celnie. Z każdą książką Gaiman podoba mi się bardziej, a ‘’Nigdziebądź’’ trafiła mi w gust tak wysoko, że teraz boję się trochę, co będzie dalej - czy mój zachwyt nie sięgnie do sąsiadów nade mną. To może się źle skończyć, bo oni należą do jakiejś religijnej mniejszości i wolny czas spędzają głównie na śpiewaniu pobożnych psalmów. Obawiam się, że fantasy, zwłaszcza z wydaniu Gaimana, mogłaby naruszyć ich przekonania i konflikt światopoglądowy gotowy. Dlatego muszę zachwycać się ostrożniej i już wznosić się na fali peanów wyżej nie powinienem.

Wygłupiam się nie bez powodu. Gaiman otóż w swoim pisaniu jest strasznie dwoisty. Z jednej strony ma cudowny dystans do tego, co pisze, przymrużenie oka może nie tak nachalne i oczywiste jak na przykład Pratchett, śmiechu od ucha do ucha nie wywołuje, a jednak w każdym akapicie człowiek czuje, że go autor wzywa do wspólnej zabawy w umowność, aż do granic pastiszu. Z drugiej strony - światy konstruowane przez niego są przekonujące, konstrukcja relacji i mechanizmów ich działania wiarygodna, a fabuła spójna i traktująca czytelnika na serio. Żeby więc napisać o Gaimanie wiarygodny tekst, należy pisać poważnie, ale z przytupem.

’’Nigdziebądź’’ to jest horrorowata urban fantasy. Przy czym ta jej horrorowatość jest z gatunku mało strasznych, głównie z tego powodu, że, jak pisałem wcześniej, nie jest na serio. Kapitalną zaletą tej książki jest to, że Gaiman urwał się ze smyczy obowiązkowego w fantasy kanonu. Tu nie ma śladu po czarodziejach, smokach czy elfach. Menażeria Gaimana to dziwni ludzie-nieludzie, monstrualna zdziczała świnia, szczury, ciemność, metro, zmaterializowany Ptasiek i anioł. A, i zbackupowany markiz versus para ponadczasowych morderców do wynajęcia, mających w referencjach spalenie Troi. W to wszystko niechcąco wrzucony jeden zagubiony, pragnący wrócić ze świata Londynu Pod do swojego zwykłego Londynu, za swoje biurko i do swojej mieszczańskiej narzeczonej, przypadkowy, ciamajdowaty bohater.

Na ostatniej stronie okładki, jak to dziś jest w zwyczaju, wypisane są zachwyty i hagiograficzne cytaty z różnych recenzji. Jak zwykle królują tam przymiotniki typu: wyjątkowa, oryginalna, nadzwyczajna... Zwykle mają się te piarowskie zabiegi do rzeczywistości jak tradycyjna pięść do tradycyjnego nosa. Więcej nawet - mam czasem wrażenie, że im ich więcej i im bardziej są wniebowzięte, tym tekst, do którego się odnoszą, gorszy. Tym razem jednak, wyjątkowo, byłbym skłonny zgodzić się z większością z nich. ‘’Nigdziebądź’’ to rzeczywiście niezwykła pozycja w kanonie fantasy. Przynajmniej moim.
No, i jeszcze raz zostało jasno pokazane, jak bardzo wskazane jest robić backupy. Szczególnie, jeśli są z życia.


[Neil Gaiman, ‘’Nigdziebądź’’, Wydawnictwo MAG, Warszawa 2006]



      Dodane: April 5th 2007
      Recenzent: woy
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 2083
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej