Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Wódz mimo woli
 
Katalog - dodano
 Eliza
- Roxana Wojtas-Tabiś
 Wyprawa Błazna (wyd.M)
- Robin Hobb
 Roar
- Cory Carmack
 Wybawienie
- Jussi Adler-Olsen
 Zabójcy bażantów
- Jussi Adler-Olsen
 
- skomentowano
 Zapisane w kartach
- Anne Bishop
 Ciężko być najmłodszym
- Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa
 Sopel cz.1
- Paweł Kornew
 HEL 3
- Jarosław Grzędowicz
 Evna
- Siri Pettersen
 
 

   Las Zębów i Rąk – Carrie Ryan

Cały świat Mary to mała osada otoczona przez wysokie i mocne ogrodzenie. To świat, w którym obowiązują trzy główne prawa: Siostrzeństwo zawsze wie najlepiej. Strażnicy chronią i służą. Nieuświęceni nigdy nie ustąpią.
Życie Mary, i wszystkich mieszkańców, to trwanie w przekonaniu, że są oni ostatnimi żywymi ludźmi w świecie. Dosłownie. Bowiem żyją w świecie po apokalipsie, która zniszczyła cywilizację tą, którą znamy my.

Nieuświęceni mieszkają za płotem, w Lesie Zębów i Rąk. O ich obecności świadczy ciągłe drżenie siatki szarpanej rozpadającymi się dłońmi oraz nieustające jęki i krzyki płynące zza ogrodzenia.
Kim są Nieuświęceni? Istotami żywiącymi się ludzkim ciałem, które przybyły nie wiadomo skąd i stanowią śmiertelne zagrożenie. Jeśli kogoś ugryzą, Powraca on jako Nieuświęcony, o ile oczywiście Strażnicy nie pozbawią go wcześniej życia.

Życie w wiosce toczy się według ściśle określonych reguł, stworzonych przez Siostrzeństwo, pewnego rodzaju zakon kontrolujący każdy aspekt życia w osadzie i, jak się okazuje, ukrywający sekretną wiedzę, która może być ważna dla mieszkańców. Przez przypadek o fakcie tym dowiaduje się Mary, bohaterka książki. Dziewczyna, ma dość bycia „sterowaną”, chce móc decydować o sobie, a nie być tylko „narzędziem” służącym przetrwaniu osady; pragnie miłości, a nie konieczności prokreacji. Marzy o zobaczeniu oceanu, którego obraz przekazała jej w opowieściach matka. To marzenie daje jej chęć do życia.

Pewnego dnia ogrodzenie nie wytrzymuje ciągłego naporu i do osady wdzierają się wygłodniali Nieuświęceni. Wyćwiczone przez miesiące/lata metody obrony nie zdają egzaminu. Mary i garstka bliskich jej osób ma do wyboru: walczyć w z góry przegranej walce czy uciec. Czy ucieczka nie byłaby tez okazją do wyrwania się, sprawdzenia czy za Lasem Zębów i Rąk żyją inni ludzie? I czy jest tam wyśniony ocean.

”Las Zębów i Rąk” to książka, która za sprawą tak a nie inaczej brzmiącego tytułu, w pierwszej chwili wydała mi się żartem. Wystarczyło jednak kilka stron, bym gruntownie zmieniła zdanie. Kameralny sposób pisania autorki, spokój, z jakim przedstawia niełatwą sytuację Mary i jej przyjaciół sprawiał, że po skórze biegały dreszcze. Przyznaję, że oczarowała mnie atmosfera książki. Nie przepadam za horrorami, denerwują mnie. A jednak ta książka potrafiła utrzymać mnie przy sobie. Z pewnością miał na to wpływ fakt, iż to co tutaj było przerażające, nie było „podane” w typowy sposób. Słowo „zombie” nie zostaje użyte ani razu, pojawia się tylko w głowie czytelnika. Nie mamy tutaj urywanych kończyn i krwi lejącej się strumieniami, jest za to, ta ciągła „obecność” za ogrodzeniem, lament i wycie, szarpanie płotu. Pomysł tego stałego i zawsze obecnego terroru, który staje się czymś zwykłym, jest mocno działający na wyobraźnię. Ta iluzja bezpieczeństwa dawana prze płot, który, czujemy to, musi w końcu paść powoduje napięcie, wyczekiwanie nieuchronnego.

Drugą bardzo ważną zaletą książki jest postać głównej bohaterki, której oczami widzimy świat. Staje się nam bardzo bliską, ponieważ głównie z jej przemyśleń i monologów budujemy sobie obraz zdarzeń. Poznajemy sercowe rozterki i tęsknotę za tym, co być może jest gdzieś dalej, za ogrodzeniem. Nie jest to jednak osoba bez wad, popełnia błędy, ale dzięki temu nie jest nudna, bezbarwna. Wokół niej tworzy się miłosny trójkąt, a właściwie czworokąt. Tak nieszczęśliwie zaplątanych relacji sercowych dawno nie miałam okazji poznać. Bardzo wzruszających i smutnych. Jeśli czegoś mi szkoda, to tego, że dominacja Mary nieco „przygasiła” pozostałą trójkę głównych bohaterów.

Fabuła książki wciąga czytelnika już od pierwszych stron. Intryguje nas ten hermetyczny świat i rządzące nim reguły. Istnienie ciągłego zagrożenia w postaci Nieuświęconych od początku buduje napięcie, zaś moment przerwania ogrodzenia znacznie przyspiesza akcję. Choć są momenty spokoju, nie można ich nazwać dłużyznami, budują one bowiem atmosferę powieści i napięcie, także to między bohaterami. Książkę wręcz się połyka a po przeczytaniu ostatniej strony pozostaje żal, że to już koniec. Pocieszający jest jednak fakt, że jest to dopiero pierwsza część trylogii ”Las Zębów i Rąk”, a jeśli autorka utrzyma nadal tak wysoki poziom, jaki zaserwowała tutaj, to czeka nas nie lada lektura. A warto wspomnieć, że ten tom jest jej debiutem literackim.

Ryan Carrie stworzyła świat, który zapada w pamięć i przeraża swoją wizją. To nie jest horror o tym jak przeżyć atak zombie. To książka o poznawaniu siebie, przygodzie, ale też miłości i stracie. To piękna opowieść zakazanej namiętności i o tym, że należy podążać za marzeniami, bo one dają siłę by żyć.


[Carrie Ryan, „Las Zębów i Rąk”, Wydawnictwo Papierowy Księżyc 2011]



      Dodane: April 19th 2011
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 2840
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej