Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Syrena
 
Katalog - dodano
 Ostatnia misja Asgarda
- Robert J. Szmidt
 Widelec, Wiedźma i smok
- Christopher Paolini
 Przeznaczenie Skrytobójcy (wyd.M)
- Robin Hobb
 Europa o świcie
- Dave Hutchinson
 Płacz
- Marta Kisiel
 
- skomentowano
 Vice versa
- Milena Wójtowicz
 Rozdziobią nas Loki, wrony
- Kevin Hearne
 Cress
- Marissa Meyer
 Kroniki Belorskie
- Olga Gromyko
 Dzikie dziecko miłości
- Aneta Jadowska
 
Patronujemy
 
Szukaj



powered by FreeFind
 
 

   I dusza moja – Michał Cetnarowski

Skończyłam czytać… i zamiast odłożyć książkę na półkę, by, jak to zazwyczaj robię, leniwie zastanowić się na jaką kolejną lekturę miałabym ochotę… zastygłam z nią w dłoni, a przez głowę przesuwały się obrazy wywołane przez autora. Obrazy, nad którymi nie tyle musiałam się zastanowić, co po prostu zapadły mi w głowę: dlaczego tak…, a gdybym to ja…, gdyby mnie…

I pomyśleć, że po książkę „I dusza moja” Michała Cetnarowskiego sięgnęłam kierując się płytkim poszukiwaniem sensacji. Po prawdzie powinien mnie zastanowić fakt, iż książka ukazała się wszak w ramach serii Kontrapunkty, wymykającej się z założenia wszelkim klasyfikacjom, jednak zamieszczony na okładce mikry fragmencik tak jednoznacznie sugerował treść…

Akcja książki rozpoczyna się leniwie. Poniedziałkowy, zwyczajny poranek. Cetnarowski przedstawia nam kilka zupełnie różnych i z pozoru niepowiązanych ze sobą osób. Licealistki, Lidka i Wioleta z niechęcią zaczynają kolejny szkolny i nudny dzień. Ta pierwsza wolałaby udzielać się na swoim seks-blogu, drugą dręczą nieustające kłopoty w domu. Jerzy Horowitz, opuszczony przez żonę, nie potrafiący dogadać się z dorastającą córką, jedzie na kolejną rozmowę w sprawie pracy. Adam Braksator, żądny sławy redaktor lokalnych wiadomości wyrusza by zrobić nudny reportaż. Ewa Pluta, młoda i wciąż pełna zawodowego zapału nauczycielka bierze zastępstwo za starszą koleżankę. Rafał Madera, policjant, dla którego wykonywany zawód z pewnością nie jest spełnieniem młodzieńczych marzeń wyrusza na patrol ze starszym kolegą. Wkrótce okaże się, że ścieżki życia bohaterów zbiegną się wokół strzyżowickiego liceum i tragedii, jaka ma się tam niebawem wydarzyć. Szkoła zostanie bowiem zaatakowana przez uzbrojonych napastników.

Z perspektywy kilku głównych postaci dostajemy możliwość śledzenia biegu rozgrywających się wydarzeń. Siłą rzeczy są to obserwacje bardzo subiektywne, fragmentaryczne i można by rzec, iż zdominowane przez retrospekcyjne wędrówki po wcześniejszym życiu protagonistów. Dzięki nim właśnie ustrzec się możemy przed jednoznaczną oceną postępowania bohaterów, czy też powinnam rzec „antybohaterów”, bo czy można tak do końca potępić starego policjanta, który bez wsparcia i dobrego uzbrojenia boi się stanąć do walki z przestępcą. Czy gdzieś w głębi nie zakołacze się zrozumienie dla postępowania zaściankowego redaktorka, który wyłącznie „po trupach” może się dostać do telewizyjnej „pierwszej ligi”.

Powieść „I dusza moja” Michała Cetnarowskiego nie była taka, jaką spodziewałam się otrzymać. Oczekiwałam akcji i sensacji, dramatu. A otrzymałam prawie wyłącznie Dramat (przez duże „D”). Dramat jednostki, która próbuje ocalić siebie, przeżyć. Nie ma tutaj taniej sensacji, „galopującej akcji”, jest narastające napięcie, smutek, ale i momenty wzniosłe, za sprawą zwyczajnej ludzkiej dobroci serca. „I dusza moja” to nie sensacyjna relacja z wydarzeń, lecz spojrzenie na nie poprzez pryzmat życia kilku zupełnie odmiennych postaci. Co ciekawe nie ma wśród nich tych, którzy napadli z bronią na uczniów i nauczycieli liceum. O nich praktycznie nie wiemy nic. Czytelnik ma wrażenie, iż strzelanina na szkolnych korytarzach stanowi „zaledwie” tło. Czytając, cały ma się świadomość rozgrywającego się dramatu, jednak Cetnarowski bardziej skupia się na ukazaniu dramatu ludzi, w niego wplątanych, obecnego, ale i tego który istniał w ich wcześniejszym życiu.

Powieść „I dusza moja” Michała Cetnarowskiego nie jest lekturą łatwą i banalną, taką do bezmyślnego „połknięcia”. To książka intensywnie emocjonalna, prowokująca do refleksji. I z pewnością jest to książka, po którą warto sięgnąć.


[Michał Cetnarowski, „I dusza moja”, Wydawnictwo Powergraph 2013]



      Dodane: May 3rd 2013
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 1151
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej