Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Wilk
 
Katalog - dodano
 Openminder
- Magdalena Świerczek-Gryboś
 Księga M
- Peng Shepherd
 Klan
- Adrienne Young
 Szklany las
- Cynthia Swanson
 Serce Lodu
- Arkady Saulski
 
- skomentowano
 Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne
- Aneta Jadowska
 Wiedźmie opowieści
- Olga Gromyko
 Pierwsze słowo
- Marta Kisiel
 Diabelski Młyn
- Aneta Jadowska
 Artefakt
- Maggie Furey
 
Patronujemy
 
Szukaj



powered by FreeFind
 
 

   Wampir z MO – Andrzej Pilipiuk

W roku 2011 Andrzej Pilipiuk postanowił dać się ponieść wampirzemu natchnieniu i dzięki temu narodził się „Wampir z M-3”, czyli zbiór dziewięciu, osadzonych w komunistycznym PRL-u, historyjek z życia polskich wampirów. Minęły dwa lata i doczekaliśmy się kontynuacji przygód tychże. Tym razem jednak opowiadań jest już jedenaście. Czy zachowały one urok poprzedników?

Trójka głównych wampirzych bohaterów, z którymi powtórnie przychodzi nam się spotkać, nie zmieniła się nic a nic. Ślusarz Marek, dzięki swej niezwykłej umiejętności reanimowania wiekowego parku maszynowego nadal stanowi podporę fabrycznej produkcji. Podobnie jak wyznający komunistyczne ideały spawacz Igor. Mieszkająca wraz z nimi młoda neofitka wampiryzmu już dobrze obeznała się w wadach i zaletach tego stanu i stara się czerpać z niego jak najwięcej przyjemności. Szkoda tylko, że jako umarła nie może pójść na całość ze swoim ukochanym wilkołakiem Gregiem. Trzeba bowiem pamiętać, że Warszawę zamieszkują nie tylko wampiry, lecz również inne, liczne byty nie będące typowymi przedstawicielami homo sapiens, a fakt ten jest ówczesną tajemnicą poliszynela.

Oczywiście na kartach zbioru ponownie goszczą również znane nam już postacie, jak np. podłego charakteru kapusiowaty brat Gosi, Radek, zaangażowany już mocno w pracę wydziału „Z” Służby Bezpieczeństwa („Z” jak „zabobon”), oraz major Nefrytow, szef tegoż wydziału, a także hrabia Xawery Prut, nestor warszawskich wampirów. Pojawia się także babcia Gosi, gorliwa katoliczka, z bardzo bojowym charakterkiem.

Jak wspomniałam na początku, opowiadań tym razem mamy jedenaście. Przedstawiona w nich Polska ponownie jawi się nam jako kraina ustawicznych braków towaru w sklepach, łapówek i machlojek oraz królujących wszędzie absurdów. Niewątpliwego kolorytu lekturze dodaje pojawiający się w większości opowiadań bazar Różyckiego i szemrane interesy, które na nim odchodzą. Obrazki te być może wywołają uśmiech rozrzewnienia na niejednej twarzy, której właściciel pamięta owe czasy, a rozbawienia u młodszych czytelników. Z całą pewnością przyczyni się do tego kąśliwie satyryczna forma, w jakiej Andrzej Pilipiuk ukaże realia ówczesnego PRL-u. Nota bene podczas lektury czasem ma się wrażenie, że wampirzy motyw był jedynie pretekstem, by z tamtą rzeczywistością w satyryczny sposób się rozprawić.
A poza tym mamy: niespodziewaną wizytę francuskiej wampirzej hrabianki, problem do czego może się przydać błyszczący amerykański wampir, a co może wyleźć z telewizora, dlaczego łatwiej uwierzyć w wampiry niż w Świętego Mikołaja, skąd na bazarze Różyckiego bomba atomowa i jak objawia się tam patriotyzm, a jak w komunistycznym zakładzie pracy - zaburzenia rzeczywistości, czy można się odzombiaczyć i odwampirzyć…

„Wampir z MO” zachowuje poziom „Wampira z M-3”, są tutaj opowiadania świetne i tylko dobre, dłuższe i bardzo króciutkie, ale z pewnością wszystkie mają w sobie to pilipiukowe coś. I tym razem bowiem otrzymujemy tak lubianą przez czytelników sporą dawkę specyficznego humoru Andrzeja Pilipiuka, jego ironicznie kąśliwego spojrzenia na rzeczywistość, tą późnopeerelowską, ale i nam współczesną; a także galerię charakterystycznych dla tego autora wyrazistych, niegłupich, acz prostych bohaterów. Z pewnością „Wampir z MO” jest pozycja, którą fani Pilipiuka przeczytają z autentyczną przyjemnością. Tych zaś, którzy jeszcze nie mieli okazji zetknąć się z jego prozą ma szansę zachęcić ona do nadrobienia tego niedociągnięcia.


[Andrzej Pilipiuk, „Wampir z MO”, Wydawnictwo Fabryka Słów 2013]



      Dodane: June 2nd 2013
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 751
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej