Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Ekslibris
 
Katalog - dodano
 Szare Płaszcze: Rubież
- Marcin A. Guzek
 Saga Mrocznej Phoenix
- Stuart Moore
 Dystrykt Warszawa
- Rafał Babraj
 Vice versa
- Milena Wójtowicz
 Diabeł wcielony
- Donald Ray Pollock
 
- skomentowano
 Cress
- Marissa Meyer
 Kroniki Belorskie
- Olga Gromyko
 Dzikie dziecko miłości
- Aneta Jadowska
 Magia niszczy
- Ilona Andrews
 Harda horda
- antologia
 
Patronujemy
 
Szukaj



powered by FreeFind
 
 

   Przegląd Końca Świata: DEADLINE – Mira Grant

„Przegląd Końca Świata: FEED” przeczytałam, mimo z początku sceptycznego do książki nastawienia, z autentycznym zainteresowaniem. Obawiałam się brutalnego zombilijnego horroru, tymczasem dostałam zgrabnie pomyślany posapokaliptyczny thriller, z przerażająco prawdopodobnym wątkiem politycznym. Teraz mam w swoich rękach kontynuację „FEED”, czyli „DEADLINE” i zabieram się do lektury z zupełnie innym nastawieniem.

Od wydarzeń przedstawionych w „FEED” minął już rok, jednak Shaun Mason wciąż nie może się pozbierać po tragicznej śmierci siostry. Już nie jest chłopięco beztroskim Irwinem, którego ulubionym zajęciem było tykanie patykiem zombie. Przestało go to bawić. W sumie już go nic nie bawi, nic nie cieszy, no może prócz rozmów z nieżyjącą siostrą, które prowadzi w swojej głowie. Zdając sobie oczywiście sprawę, że nie jest to normalne. Nadal też prowadzi założony przed laty wraz z Georgią serwis informacyjny „Przegląd Końca Świata”.

Pewnego dnia w jego mieszkaniu pojawia się była pracownica Centrum do Zwalczania i Kontroli Chorób (CZKC), wyjawiając ważne fakty o tajnych badaniach tam prowadzonych. Okazuje się, że mają one bezpośredni związek z przypadłością, na którą cierpiała Georgia. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że przyczyniły się do śmierci dziewczyny. Zatem po raz drugi prowadząca „Przegląd Końca Świata” grupa młodych ludzi będzie musiała zmierzyć się z szeroko zakrojonym spiskiem, tym razem „medyczno-politycznym”. Możemy spodziewać się, że to co odkryją będzie bardzo niebezpieczne. Z pewnością zaś prowadzone przez nich śledztwo „przyczyni” się do śmierci bardzo wielu ludzi.

Osoby, które czytały „FEED” pamiętają, że zombie jako takich było tam niewiele. Stanowiły niejako tło. Jeszcze mniej jest ich w „DEADLINE”. Wciąż są kapitalnym tłem, podbudową, a mając zasadniczo tylko dwie mocne sceny w całej książce wciąż są, towarzyszą, czy też może bardziej „wiszą” jak miecz Damoklesa nad bohaterami. Przyznam jednak, że mimo całej mojej niechęci do horrorów, tutaj było mi ich jednak trochę mało. W tej części cyklu najważniejszą sprawą jest sięgający bardzo wysoko w hierarchiach władzy spisek oraz dążenia bohaterów, by go ujawnić.

Mira Grant zasługuje na duże brawa za wykreowany świat. W tej części otrzymujemy jeszcze więcej informacji odnośnie powstania wirusa Kellis – Amberlee oraz jego działania na organizmy żywe. Jeśli w „FEED” na pierwszym planie znajdował się wątek polityczny, to tutaj został on zastąpiony przez wątek, można by rzec, medyczno-polityczny, wirusologiczny, nakreślony jednak całkiem przystępnie dla osób z medycyną nie obeznanych. Równie ciekawy jest odbiór wszystkiego co się dzieje, całej „sytuacji”, której przyczynkiem stały się zombie i „budzący” je wirus przez indywidualne osoby.

Bohaterowie Grant są pełnokrwiści, posiadają wady i zalety, a dzięki temu stają się realni. Shaun przy całym swoim obłąkaniu, napadach agresji, prawdziwie chamskim zachowaniu, które powinno sprawić, że przestaniemy go lubić, budzi w nas jednak cieplejsze uczucia. Jeszcze bardziej uczłowiecza go miłosna „wpadka”, którą zaliczył. Pozostali również mają w sobie to „coś”, Dave, Rebecca, Mahir, Alaric, Maggie, Doktorek są bardzo prawdziwi w tym co mówią i robią.

Czy muszę mówić, że książkę czytało się świetnie? Że autorka potrafiła w zgrabny sposób zagrać na emocjach nie tylko bohaterów, ale i czytelniczki, czyli moich? Że potrafiła zdenerwować zawirowaniem akcji, które zafundowała bohaterom? Myślę, że nie. Samo zaś zakończenie! Bezczelnie irytujące. Zwłaszcza, jeśli na półce nie czeka tom trzeci i ostatni trylogii, czyli „BLACKOUT”.

„DEADLINE” stanowi bardzo udaną kontynuację „FEED”, z pozoru nieco odmienną, potrafiącą jednak nadal trzymać w napięciu. Nie różni się za wiele tempem wydarzeń, znów mamy balansowanie od 200% do 70% przykuwania uwagi. To nadal udana mieszanka postapokaliptycznych wizji i politycznego thrillera, dla której zombie stanowi wprawdzie istotne, ale jednak tło. Polecam wszystkim, którzy przeczytali „FEED”. A tych co nie czytali, również zachęcam do lektury, jednak spotkanie z cyklem „Newsflesh” proponuję zacząć od „FEED”.


[Mira Grant, „Przegląd Końca Świata: Deadline”, Wydawnictwo Sine Qua Non 2013]



      Dodane: December 17th 2013
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 839
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej