Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Czarny Jednorożec
 
Katalog - dodano
 Dotąd dobrze
- Ursula K. Le Guin
 Coś
- John W. Campbell
 Zmierzch Bogów
- Michał Gołkowski
 Czara Cieni
- Frances Hardinge
 Śpiew kukułki
- Frances Hardinge
 
- skomentowano
 Vice versa
- Milena Wójtowicz
 Rozdziobią nas Loki, wrony
- Kevin Hearne
 Cress
- Marissa Meyer
 Kroniki Belorskie
- Olga Gromyko
 Dzikie dziecko miłości
- Aneta Jadowska
 
Patronujemy
 
Szukaj



powered by FreeFind
 
 

   Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko – Piotr Kulpa

Powieść grozy - taki napis widnieje na okładce debiutanckiej książki Piotra Kulpy zatytułowanej „Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko”. Przyznaję, że nie do końca przepadam za tego typu powieściami. Dlaczego? Bywają „zbyt” sugestywne. I nie chodzi mi wcale o hektolitry przelewanej krwi czy urywane ręce i nogi. A jednak książkę Piotra Kulpy przeczytałam, choć jej „sugestywność” zdecydowanie można wycenić na 200%. Dlaczego? Zaraz wyjaśnię.

Tymoteusz Smuta, były biznesmen i niepijący alkoholik otrzymuje w spadku starą chałupę, położoną gdzieś w Starogórach. Początkowo chce się jej pozbyć, jednak w końcu ulega namowom żony, który widzi w tym domu niespodziewaną szansę na odmianę rodzinnego życia. Pełni nadziei Smutowie przyjeżdżają zatem do wsi Wisioły. Początkowo jest sielsko i cudnie, cisza, spokój, może faktycznie uda im się tutaj zrealizować swoje pasje, a syn zacznie ponownie mówić… Smutowie myślą, że wszystko co najgorsze już jest poza nimi, a teraz czeka ich tylko spokojne życie z dala od miejskiego zgiełku i zabijającego wyścigu szczurów. Tymczasem wszystko co najgorsze dopiero przed nimi…

Czy można wyobrazić sobie lepsze tło dla powieści grozy niż zapomniana przez Boga i ludzi wieś gdzieś w górach, sprawiająca wrażenie, że już dawno temu czas się tutaj zatrzymał? Miejsce, do którego nie trafiają „przyjezdni”. W dodatku noszące nazwę Wisioły. Aż się prosi, by gdzieś za stodołą zawył maltretowany pies. I faktycznie, coś takiego ma miejsce… Piotr Kulpa straszy. Robi to jednak nie w prymitywny sposób „rozbryzgując krew na prawo i lewo”. Nie. Od podchodzi czytelnika emocjonalnie. Sprawia, że ten zaczyna niespokojnie spoglądać ma czytane kartki, a na każdy rozbrzmiewający nagle gdzieś za plecami dźwięk, odwraca się nerwowo.

Duże brawa należą się autorowi za umiejętność stopniowania napięcia, jaką demonstruje czytelnikowi. Już sam początek powieści, bardzo enigmatyczny, pełen zagadek i niedomówień, sprawia, że w odbiorcy zaczyna pojawiać się niepokój i przeczucie gdzieś tam czającej się „okrutnej sceny”. Późniejsza, narastająca atmosfera grozy tylko to wrażenie podsyca. Przyznam, że w książce nie było momentu, kiedy mogłabym spokojnie powiedzieć: „uufff” i pójść do kuchni zrobić sobie herbatę. Piotr Kulpa cały czas mnie „dręczył”, a to mordowaniem psów, a to makabrycznymi rytuałami tajemniczego Cygana, a to powracającymi problemami alkoholowymi Tymoteusza, czy zauroczeniem jego żony, czy też tym co się dzieje z ich synem.

Wspomniałam na wstępnie, że mimo, iż nie przepadam za powieściami grozy nie potrafiłam odłożyć książki nie dokończywszy jej, mimo, że tak grała mi na emocjach. Ja zwyczajnie musiałam dowiedzieć się, co tak strasznego zaszło w tej przerażającej wsi. I po części się dowiedziałam. Jednak tylko częściowo, bo „Mroczne siedlisko” to dopiero pierwsza część cyklu „Pan na Wisiołach”. Teraz zatem przyjdzie mi czekać na kontynuację, którą pewnie znów, na przekór swoim książkowym upodobaniom przeczytam. Piotr Kulpa stworzył bowiem powieść nie dającą się jednoznacznie zaklasyfikować, powieść wieloznaczną i nieoczekiwanie głęboką. No i ta okładka...


[Piotr Kulpa, „Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko”, Wydawnictwo Videograf 2014]



      Dodane: July 8th 2014
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 731
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej