Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Drużyna. Wyrzutki
 
Katalog - dodano
 Nikt nie idzie
- Jakub Małecki
 Epoka diamentu
- Neal Stephenson
 Kroniki Jaaru. Tajemne imię
- Adam Faber
 Hajmdal. Księżyce monarchy
- Dariusz Domagalski
 Alyssa i czary
- A.G. Howard
 
- skomentowano
 Diabelski Młyn
- Aneta Jadowska
 Artefakt
- Maggie Furey
 Zamęt Nocy
- Patricia Briggs
 Toń
- Marta Kisiel
 Sztylet ślubny
- Aleksandra Ruda
 
Patronujemy
 
Szukaj



powered by FreeFind
 
 

   Dowody winy – Jim Butcher

„Dowody winy” to już ósmy tom serii Akta Harry’ego Dresdena. Czy zatem warto zajmować się jego analizą? Zauważcie, że nawet nie zastanawiam się czy warto ją czytać, bowiem dla mnie na to pytanie jest tylko jedna i nie podlegająca dyskusji odpowiedź, czyli tak. A zatem wracając do głównego pytania – oczywiście, że warto, bo mimo iż każdy z dotychczas wydanych tomów cyklu zdał się być lekturą konstruowaną z grubsza wg tego samego schematu, to jednak różniły się one między sobą rozłożeniem akcentów na poszczególnych bohaterów chociażby, czy tempem akcji.

Harry Dresden pojawia się na konwencie. Bez obaw, nie jako miłośnik fantastyki, lecz po prostu wypełniając swoje obowiązki jedynego maga w Chicago. Na imprezie bowiem zaczynają mieć miejsce niebezpieczne, a co gorsze - nadprzyrodzone wydarzenia, urzeczywistniające najkrwawsze horrory. Dosłownie urzeczywistniające, a zatem horrorystyczne monstra, trupy i uzasadniona sugestia używania czarnej magii. Na konwencie Dresden spotyka również Molly, dawno nie widzianą córkę Michaela. Okazuje się, iż dziewczyna wplątała się w poważne magiczne tarapaty, z których tylko Harry może ją ocalić. Nie daje o sobie zapomnieć również fakt, iż wciąż trwa wojna z Czerwonym Dworem, którą magowie niestety przegrywają…

Nie wiem jaką pisarską magię opanował Jim Butcher, bo mimo, iż kolejne tomy cyklu opierają się na zdałoby się podobnych, wielowątkowych fabularnych schematach, potrafi je podać w sposób, który sprawia, że każdą kolejną książkę o przygodach Dresdena czyta się z autentycznym zainteresowaniem i przyjemnością. Nie inaczej było i podczas lektury „Dowodów winy”. Tym razem również mamy kilka splatających się zgrabnie wątków, które „wkraczają do akcji” w różnym momencie powieści. Autor zgrabnie rozbudza ciekawość czytelnika już na samym początku opowieści, by udanie podsycać ją aż do samego końca lektury. Co ciekawe, podobnie jak w poprzedniej części cyklu również i tym razem Butcher prócz wątków nadających fabule dynamikę, wplata i te bardziej osobiste, pozwalające jeszcze lepiej poznać Dresdena i sugerujące, iż w kolejnych tomach może się zrobić jeszcze ciekawiej.

Jak już kiedyś wspomniałam, jedną z zalet serii „Akta Dresdena” jest fakt, iż każdy tom stanowi fabularnie zamkniętą całość. Jednak wcześniejsze wydarzenia oddziałują na bohaterów, a podjęte decyzje niosą konsekwencje. Tak więc decyzje, które Harry Dresden podjął tom wcześniej w „Martwym rewirze” odnośnie Murphy, czy w „Dowodach winy” - córki Michaela z pewnością rzutować będą na fabule kolejnych tomów cyklu. Podobnie rzecz się ma ze zobowiązaniami podjętymi przez Dresdena wobec Białej Rady. I tutaj właśnie zabrzmiał mi mały zgrzycik, ponieważ ja bardzo lubiłam zakrojone na „lokalnie magiczną skalę” kłopoty mojego ukochanego maga, a tutaj zaczyna się to rozgrywać nieco bardziej globalnie, odpowiedzialnie przed naszym światem, jak również NigdyNigdy.

Co jednak ważne, ogólny charakter powieści wciąż pozostaje bez zmian. Nieco głębsza psychologicznie historia przygód jedynego chicagowskiego maga-detektywa wciąż pozostaje sympatyczną, pełną ujmującego i nieco cynicznego humoru opowieścią zdolną porwać niejednego czytelnika. Z całą odpowiedzialnością polecam.


[Jim Butcher, „Dowody winy. Akta Dresdena #8”, Wydawnictwo MAG 2016]



      Dodane: June 20th 2016
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o ksiażce.
      Odsłon: 469
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej