Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Taniec w ogniu
 
Katalog - dodano
 Ziemia złych uroków. Tom I
- Jacek Kloss
 Lucyfer
- Jennifer L. Armentrout
 Heroina
- Mons Kallentoft
 Czarownica
- Małgorzata Lisińska
 Tropiciel
- Małgorzata Lisińska
 
- skomentowano
 Diabelski Młyn
- Aneta Jadowska
 Artefakt
- Maggie Furey
 Zamęt Nocy
- Patricia Briggs
 Toń
- Marta Kisiel
 Sztylet ślubny
- Aleksandra Ruda
 
Patronujemy
 
Szukaj



powered by FreeFind
 
 

   Wiatrogon Aeronauty - Jim Butcher

Jim Butcher jak dotychczas był dla mnie twórcą bardzo lubianego cyklu urban fantasy „Akta Dresdena”. Po lekturze „Wiatrogonu Aeronauty”, otwierającego cykl „Podniebne Kasztele” stał się kimś więcej. Stał się mianowicie potencjalnym kandydatem na ulubionego twórcę steampunkowych światów.

A zatem zacznijmy od tychże „światów”, wspierając się opisem z okładki: Od niepamiętnych czasów kasztele, piętrzące się na wiele mil nad spowitą mgłami powierzchnią świata, były schronieniem ludzkości. Arystokratyczne rody, władające nimi od pokoleń, tworzyły cuda nauki, zawierały sojusze handlowe oraz budowały floty sterowców mające utrzymać pokój. Jim Butcher potrafił w plastyczny i przestrzenny sposób naszkicować owe kasztele, ogromne wielokondygnacyjne budowle „wiszące” ponad ziemią. Mam jednak nadzieję, że w kolejnych tomach cyklu dowiem się o nich dużo więcej, jak również o powodach w wyniku których ludzkość zmuszona została do ucieczki z powierzchni ziemi. Intrygujący jest również eter, który pozwala napędzać maszyny, może być stosowany w budowie broni, pozwala dokonywać genetycznych ulepszeń w ludziach, a nawet specjalnie predysponowanym do tego osobom zajrzeć w przyszłość. Wracając do kaszteli, do przemieszczania się między nimi wykorzystuje się sterowce, latające statki napędzane specjalnymi kryształami. Są one również jednostkami bojowymi, bowiem szlachetne rody, by zdobyć jak największe wpływy, m.in. handlowe, jak można się spodziewać walczą między sobą.

Dowódcą jednego ze sterowców, „Drapieżcy”, jest kapitan Grimm, niegdyś członek Floty Powietrznej, obecnie nieformalny korsarz na usługach Kasztelu Albion. Podczas jednej z potyczek jego okręt zostaje poważnie uszkodzony. Nie mając funduszy na naprawę Grimm zgadza się podjąć nieoficjalnej misji na zlecenie kasztelana Albionu. Nie przeczuwa, że niewinne z pozoru zadanie wplącze go w śmiertelnie niebezpieczne rozgrywki. Grimm nie jest bynajmniej jedynym głównym bohaterem, bowiem postaci równorzędnie ważnych dla rozgrywających się wydarzeń można wymienić, moim zdaniem kilkoro, w tym m.in. Folly, ekscentryczna uczennica zdziwaczałego ezoteryka mistrza Ferrusa oraz zadziorna i niebezpieczna szlachcianka Gwendolyn oraz gwardzistka Bridget. Oczywiście nie sposób nie wspomnieć o Rowlu, kocurze, przedstawicielu ważnego szlacheckiego rodu Maul, opiekującym się Bridget. Co godne pochwały, Jim Butcher wprowadzając zwierzęcego bohatera uniknął infantylności. Udało mu się za to świetnie i dowcipnie oddać kocią niezależność. Zasadniczo wszyscy „butcherowscy” bohaterowie są ciekawie nakreśleni, może w pewien sposób prostolinijni, jednak większości z nich towarzyszy jakaś tajemnica, którą pewnie poznamy w kolejnych tomach cyklu.

Na wstępie odwołałam się do „Akt Dresdena”, gdzie każdy z tomów to odrębna, nieskomplikowana historia, opowiedziana w sposób intrygujący, lekki i z poczuciem humoru. „Wiatrogon Aeronauty” jest nieco odmienny. Oczywiście jest również historią, którą bardzo dobrze się czyta, potrafi autentycznie zainteresować, przy jej lekturze jednak potrzeba nieco większego skupienia niż podczas spotkań z Harrym Dresdenem. Również wyobraźnie czytelnika zostaje znacznie bardziej pobudzona, zarówno z racji odmienności świata, w którym rozgrywają się wydarzenia, jak i stopnia ich rozbudowania. Dobrym zabiegiem zda się być powierzenie funkcji narratora kolejno różnym bohaterom, kotu również, dzięki czemu ma się szersze spojrzenie na mające miejsce wypadki. Bez zmian natomiast pozostaje lekkość pióra autora i jego umiejętność wplatania humoru w barwne dialogi. Godne pochwały jest również szybkie tempo akcji i wielowątkowość, pięknie przeplatającej się fabuły.

„Wiatrogon Aeronauty” otwierający cykl „Podniebne Kasztele” okazał się być lekturą godną uwagi. Pojawiający się na kartach książki piraci, genetycznie udoskonaleni wojownicy, walki powietrzne, spiski i potyczki, kapitalni obdarzeni poczuciem humoru i honoru bohaterowie, majacząca się w oddali wielka tajemnica i równie wielkie niebezpieczeństwo, dynamiczna akcja sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko. Natomiast samo zakończenie, intrygujące i pozostawiające wiele możliwości rozwoju wydarzeń w drugim tomie, sprawia że rzeczonego będę wyglądać z niecierpliwością.
Szczerze polecam wszystkim miłośnikom steampunkowych powieści przygodowych.


[Jim Butcher, „Wiatrogon Aeronauty. Podniebne Kasztele #1”, Wydawnictwo MAG 2016]



      Dodane: July 13th 2016
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce.
      Odsłon: 524
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej