Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Kuszenie losu
 
Katalog - dodano
 Fandom
- Anna Day
 Przebudzenie Lewiatana
- James S. A. Corey
 Przepaść
- Michelle Paver
 Spętani przeznaczeniem
- Veronica Roth
 Wyklucie
- Ezekiel Boone
 
- skomentowano
 Marzyciel
- Laini Taylor
 Idiota skończony
- Antologia
 Plus/minus
- Olga Gromyko
 Plus/minus
- Olga Gromyko
 Zapisane w kartach
- Anne Bishop
 
 

   Moskal – Michał Gołkowski

Recenzując jedną z książek Michała Gołkowskiego powiedziałam, iż jego twórczość ewoluuje, co widać w kolejnych powieściach. Od stalkerskich postapokaliptycznych klimatów, poprzez komornika, który na zlecenie sił niebiańskich ma uporać się z niepokorna „ludzką masą upadłościową” do, jak głosi notka „Moskala”, klimatu post PRL-u i zapachu Stadionu XX-lecia. Jak zatem wypadł ten ostatni, choć bez wątpienia nie ostateczny etap „literackich ewolucji” Michała Gołkowskiego?

Ostatnie miesiące komunizmu w Polsce, warszawska Praga. To tutaj po raz pierwszy spotykamy Artura, głównego bohatera książki, kiedy wiedziony niewyjaśnionym impulsem kupuje od przygodnego sprzedawcy pewne piękne pióro. Zadałoby się pióro, jak pióro, jednak jest to przedmiot wyjątkowy, gdyż w przeszłości miało ono być używane przez samego… przekonacie się kogo. Fakt ten miał w wyjątkowy sposób wpłynąć na jego właściwości, choć powinnam raczej powiedzieć, że pióro zaczęło wpływać na postępowanie Artura. My zaś zostajemy świadkami przemiany zdolnego, choć średnio przebojowego pracującego w fabryce Polaka, w zafascynowanego Rosją bezwzględnego tuza kapitalizmu, Artura Wiktorowicza vel bandytę Moskala. I możecie mi wierzyć, że nie będzie to sympatyczna przemiana.

Z pewnością osoby, które już wcześniej zetknęły się z twórczością Michała Gołkowskiego potwierdzą, że potrafi on w sposób nader sprawny, plastycznie i realistycznie opisywać rozgrywające się w jego powieściach zdarzenia. Umiejętności te znalazły również potwierdzenie w „Moskalu”, przy czym nie przypominam sobie, by któraś z jego książek epatowała, aż taką bezwzględnością i brutalnością. A może wrażenie to pojawia się, gdyż fabuła powieści bardzo realistycznie osadzona jest w polityczno-historycznych uwarunkowaniach czasów, w których się rozgrywa. W dodatku mamy tutaj mocną psychologiczną podbudowę głównego bohatera. Gołkowski potrafi w bardzo plastyczny i brutalnie realistyczny sposób opisać każde wydarzenie, czy to na pierwszy rzut oka marginalne, które później nabiera znaczenia, czy też takie, które jest konsekwencją wcześniejszych wydarzeń. A nierzadko są to zdarzenia bardzo krwawe i bezwzględne.

Jak wspomniałam na początku „Moskal” to droga głównego bohatera od zwyczajnego, szarego pracownika mającego się sprywatyzować pokomunistycznego zakładu pracy do bezwzględnego kapitalistycznego biznesmena, a raczej mafiosa, który by osiągnąć swój cel nie zawaha się wykorzystać innego człowieka, czy też bez żalu pozbawić go życia. Dlaczego to powtarzam? Ponieważ podczas lektury momentami miałam wrażenie, że czytam biografią autentycznie żyjącego człowieka. Bardzo wciągającą i przerażającą. Spodobał mi się sposób, w jaki autor opisał zmiany, jakie zachodzą w postrzeganiu otaczającego świata i ludzi przez głównego bohatera. Zmiany jakie zachodzą w jego psychice pod wpływem władzy i pieniędzy. Gołkowski rewelacyjnie wnikliwie naszkicował ten powolny, ale systematyczny proces ewolucji systemu wartości Artura. I gdzieś tam, podczas lektury, pojawia się pytanie: jak bym ja…, czy bym potrafił tak samo, mając takie możliwości?
Czy historia Artura Wiktorowicza ma happy end? Przekonacie się podczas lektury. Ja mogę jedynie powiedzieć, że i tutaj wszystko w życiu ma swoją cenę a jeżeli godzimy się na to, to później nie można mieć pretensji do losu, że życie potoczyło się tak a nie inaczej.

„Moskal” Michała Gołkowskiego to książka, która może zaskoczyć czytelników jego wcześniejszych powieści. Mamy tutaj odejście od fantastyki na rzecz bardziej realistycznego podejścia do mogącej kształtować człowieka rzeczywistości. Jedynym elementem fantastycznym jest kupione przez bohatera mające mieć niezwykłą moc pióro. Tylko, że tak naprawdę to nie potrafię powiedzieć czy ono faktycznie miało taką moc, czy też było jedynie wzmacniaczem, katalizatorem prawdziwego „ja” bohatera.

Podsumowując, najnowsza powieść Michała Gołkowskiego jest zdecydowanie pozycją wartą uwagi. I nawet osobom, które lubią bardziej „fantastyczną twarz” pisarza, „Moskal” powinien się spodobać. Polecam.


[Michał Gołkowski, „Moskal”, Wydawnictwo Fabryka Słów 2016]



      Dodane: August 15th 2016
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o ksiażce.
      Odsłon: 438
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej