Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Szkatułka
 
Katalog - dodano
 Fandom
- Anna Day
 Przebudzenie Lewiatana
- James S. A. Corey
 Przepaść
- Michelle Paver
 Spętani przeznaczeniem
- Veronica Roth
 Wyklucie
- Ezekiel Boone
 
- skomentowano
 Marzyciel
- Laini Taylor
 Idiota skończony
- Antologia
 Plus/minus
- Olga Gromyko
 Plus/minus
- Olga Gromyko
 Zapisane w kartach
- Anne Bishop
 
 

   Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu – Anna Lange

Magicznie wiktoriańska Anglia, rok 1873. Po ulicach biegają krzycząc chłopcy roznoszący gazety, jeżdżą dorożki, dystyngowanie kroczą damy w pięknych sukniach oraz eleganccy dżentelmeni. To jednak nie cała magia jaka tutaj istnieje, bowiem posiadaniem niezwykłych zdolności mogą pochwalić się również niektórzy ludzie, jak i niestety ghule, duchy czy opętani. Z tej też przyczyny w Scotland Yardzie zaistniała potrzeba otwarcia specjalnego Podwydziału Spraw Magicznych Londyńskiej Policji Metropolitarnej.

I tutaj właśnie na scenę wchodzą nasi bohaterowie. Pierwszy z nich to były wojskowy, nadinspektor John Dobson, który mimo sporych magicznych uzdolnień i niewątpliwej inteligencji, jakoś nie radzi sobie z kierowaniem własną karierą czy życiem prywatnym. W dodatku, Dobson przyjął właśnie pod opiekę siostrę, która przyjechała do miasta, by szkolić się w pielęgniarstwie i pomocnej w tym magii, a jako, że z finansami krucho w rodzinie, to łatwo im nie jest. Losy tej dwójki już wkrótce dość ściśle i w nieco dramatycznych okolicznościach splotą się z losami pochodzącego z arystokratycznej i nieco, jak się przekonamy- patologicznej, rodziny Clovisa LaFaya, dawnego przyjaciela Johna. Dzięki czemu czytelnik otrzymuje bardzo ciekawą, pełną przygód, niebezpieczeństw, magii i rodzinnych tajemnic historię.

Wsparta magią kryminalna intryga osadzona w wiktoriańskich klimatach to coś, co potrafi skusić niejednego czytelnika. I oczywiście nie jest to nic odkrywczego, ale ważny jest sposób „podania” tematu. Temu zaś, w wydaniu Anny Lange nie można nic zarzucić. Już sam tytuł, mimo, że nieco długawy, intryguje czytelnika. Fabuła powieści zaciekawia już od pierwszego momentu, jako, że spotykamy jednego z głównych bohaterów podczas nie do końca udanej próby egzorcyzmowania ghula. Nekromancja, spotkania z duchami, mroczna magia, jak również kryminalne rozgrywki którym „oddają się” bohaterowie ukazane zostały w sposób barwny, dynamiczny, bywa, że zaskakujący.

Co ciekawe, akcję powieści mamy okazję ujrzeć z kilku różnych punktów widzenia, opatrzoną niejako „nastawieniem” bohatera, który nam ją przedstawia. Dzięki temu zabiegowi nabiera ona zarówno dynamiki, jak i pewnej „przestrzenności”. Na plus zaliczyć można również lekkość języka, jakim posługuje się Anna Lange oraz humor, jaki wplotła w dialogi. Zaletą książki jest także sam magicznie wiktoriański klimat epoki, w który wpleciono problemy społeczne, jak chociażby równouprawnienie kobiet czy zatrudnianie w fabrykach dzieci.

A właśnie, bohaterowie. Postacią najbarwniejszą, chociaż z pozoru miękką i poddającą się losowi, jest Clovis LaFay. Przy bliższym poznaniu okazuje się on być człowiekiem bardzo inteligentnym i mającym wewnętrzną siłę i umiejętność zawalczenia o naprawdę ważne sprawy oraz bliskich mu ludzi. John Dobson to osoba, która nie kłamie, nie poddaje się szantażom, słowem chodzący ideał. A jednak to postać, którą da się lubić. Podobnie jak i jego siostrę, która potrafi pokazać pazurki, jak również uczuciowe drgnięcia serca.

„Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu” autorstwa Anny Lange jest jej debiutem literackim. Jak już wielokrotnie się przekonałam, fakt, iż autor jakąś pozycją zaczyna przygodę z pisarstwem wcale nie przesądza o jej poziomie. Tym razem książka okazała się być lekturą wciągającą i zajmującą, wartą poświęconego jej czasu. Mimo, że „Clovis LaFay”otwiera cykl „Magiczne akta Scotland Yardu”, stanowi zamkniętą całość, gdyż główny wątek zostaje rozwiązany. Wątki poboczne pozwalają jednak przypuszczać, że kolejne części serii mogą okazać się równie zajmującą lekturą. Ja z pewnością będę się chciała o tym przekonać. Polecam.


[Anna Lange, „Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu #1”, Wydawnictwo Sine Qua Non 2016]



      Dodane: October 6th 2016
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce.
      Odsłon: 1208
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej