Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Obsydianowe serce cz. 2
 
Katalog - dodano
 Nikt nie idzie
- Jakub Małecki
 Epoka diamentu
- Neal Stephenson
 Kroniki Jaaru. Tajemne imię
- Adam Faber
 Hajmdal. Księżyce monarchy
- Dariusz Domagalski
 Alyssa i czary
- A.G. Howard
 
- skomentowano
 Diabelski Młyn
- Aneta Jadowska
 Artefakt
- Maggie Furey
 Zamęt Nocy
- Patricia Briggs
 Toń
- Marta Kisiel
 Sztylet ślubny
- Aleksandra Ruda
 
Patronujemy
 
Szukaj



powered by FreeFind
 
 

   Ostre cięcia – Joe Abercrombie

Lubię zbiory opowiadań z dwóch przyczyn. Po pierwsze, umożliwiają „szybkie” przeżycie określonych przygód bohaterów, by móc „po chwili” przejść do następnej historii. Po drugie, w bardzo udany sposób pokazują, czy pisarz potrafi panować nad fabułą i słowem. Przy okazji lektury zbioru opowiadań „Ostre cięcia” przypomniała się trzecia zaleta zbiorów opowiadań, czyli możliwość przeżycia jakby bonusowej przygody ukochanych bohaterów.

„Ostre cięcia” to zbiór trzynastu opowiadań, których akcja rozgrywa się we wspólnym uniwersum, dobrze znanym wielbicielom cyklu „Pierwsze prawo”. Kilka tekstów miało już swoją premierę w wydanych wcześniej na polskim rynku antologiach: „Miecze i mroczna magia”, „Niebezpieczne kobiety” oraz „Łotrzyki”, bądź też jako dodatek do nowo wydanych części cyklu „Pierwsze prawo”. Znajdziemy tutaj jednak również zupełnie nowe opowieści. Pomijając ten fakt, myślę, iż całościowo „Ostre cięcia” należy właśnie traktować jako dopełnienie tego właśnie cyklu i okazje do spotkania z dobrze znanymi i polubionymi wcześniej bohaterami.

Spotykamy m.in. pułkownika Gloktę w opowiadaniu „Piękny drań”, widzimy drużynę Crundena Gnata podczas jednego z wypadów - „Robota głupiego”, poznajemy fragment biografii Coski spisanej przez jednego z towarzyszy najemnika – „Wolność”. W tekstach „Drobne przysługi”, „Ucieczka z miasta”, „Dobrana para”, „Troje to tłum” oraz „Czasy są ciężkie dla wszystkich” pojawiają się złodziejka Shevedieh oraz Javre, Lwica z Hoskoppu. I moim zdaniem poświęcone im opowiadania należą do jednych z najlepszych. A prawda, jest jeszcze Bethod próbujący zaprowadzić pokój na Północy, czemu przeszkadza jego własny obłąkany podwładny Krwawa Dziewiątka, w opowiadaniu „Stworzyłem potwora”. Ten tekst mnie rozbroił, i uważam, że stanowi bardzo udane zwieńczenie zbioru. A pozostałe opowiadania? Jak to zazwyczaj bywa w zbiorach poszczególne teksty różnią się między sobą zarówno zestawem bohaterów, obszernością, jak również poziomem. Przy czym oczywistym jest, że opowiadania wg mnie najlepsze mogą przez kogoś innego zostać ocenione ledwie jako dobre. Ale z pewnością gorszych niż dobre tutaj nie znajdziecie.

„Ostre cięcia” to aż, ale i tylko trzynaście tekstów. Jak wspomniałam na początku forma opowiadania daje możliwość ocenienia i docenienia jak dany pisarz potrafi snuć opowieść, mieszcząc na kilkunastu, kilkudziesięciu stronach historię, która ma w czytelniku rozbudzić zainteresowanie snutą opowieścią i je zaspokoić. Joe Abercrombie posiadł tę umiejętność w stopniu bardzo dobrym. Być może na taki odbiór tekstów rzutuje fakt, iż uniwersum Pierwszego Prawa jest mi znane, zaś osoba z nim nieobeznana odczułaby pewien niedosyt. Dlatego też zbiór ten bardziej polecałabym miłośnikom prozy Abercrombiego, który tutaj zgrabnie rozwija uniwersum, w którym osadzona jest większość jego powieści. Z pewnością jednak na odbiór opowiadań niedoprzecenienia ma również wpływ barwny, plastyczny i dosadny język jakim pisarz się posługuje, jak również jego specyficzny cyniczny i zgryźliwy humor, którym obdarza bohaterów. To, plus niecodzienne historie w jakie ich wplątuje, czynią lekturę bardzo atrakcyjną.

„Ostre cięcia” to świetne dopełnienie cyklu „Pierwsze Prawo” Joe Abercrombiego, dlatego też jak mówiłam polecam go głównie miłośnikom tego uniwersum. Jeśli jednak ktoś jest wielbicielem fantasy ze sporą dawką przemocy, barwnymi bohaterami z krwi i kości okraszonego cynicznym humorem, a chciałby zacząć przygodę z autorem od tej właśnie pozycji również zachęcam. Być może nie wychwyci wszystkich smaczków, ale z pewnością lektura sprawi mu przyjemność.


[Joe Abercrombie, „Ostre cięcia”, Wydawnictwo MAG 2016]



      Dodane: October 28th 2016
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce.
      Odsłon: 482
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej