Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Spowiedniczka
 
Katalog - dodano
 Jadowity miecz
- Rafał Dębski
 Zabójcze maszyny
- Philip Reeve
 Ostatnie konklawe
- Marcin Wolski
 Strażnik rzeczy zagubionych
- Ruth Hogan
 Triskel: Gwardia
- Krystyna Chodorowska
 
- skomentowano
 Artefakt
- Maggie Furey
 Zamęt Nocy
- Patricia Briggs
 Toń
- Marta Kisiel
 Sztylet ślubny
- Aleksandra Ruda
 Marzyciel
- Laini Taylor
 
 

   Szóstka Wron – Leigh Bardugo

Oczywiście, jak każdy rozsądny czytelnik zdaję sobie sprawę, że nie należy sądzić książki po okładce. A jednak sięgając po pięknie wydaną pozycję człowiek siłą rzeczy nastawia się na coś dobrego, wyczekuje, że i treść będzie trzymała poziom „zewnętrza”. Tak też miała się kwestia „Szóstki Wron” Leigh Bardugo, książki która została wydana w sposób prawdziwie przykuwający oko, twarda oprawa z ciekawą ilustracją i czcionką, czerwona zakładka i czarne brzegi stron. A co z zawartością?

Ketterdam, tętniące życiem portowe miasto. Tutaj wielkie interesy robią biznesmeni, ale i szefowie miejscowych gangów. Legendą jednego z nich jest równie niebezpieczny, co inteligentny Kaz Brekker, o wiele mówiącym przydomku Brudnoręki. On to skuszony wizją gigantycznych pieniędzy podejmuje się wykonania szalonej misji. Wraz z grupą równie jak on niebezpiecznych i „pokręconych” rzezimieszków ma włamać się do niezdobytej i świetnie strzeżonej wojskowej twierdzy, Lodowego Dworu i uwolnić pewnego zakładnika. Tenże, ma posiadać recepturę tajemniczej substancji zdolnej sprawić, że magiczne moce Griszów zostają wielokrotnie zwiększone. Jednak jej szersze wykorzystanie może zachwiać istniejące polityczne i finansowe układy, w związku z tym jak się okazuje nie wszyscy biorący udział w wyprawie mają wspólną wizję jej zakończenia. Poza tym oczywiście tak niebezpieczna misja musi być zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach, by miała chociaż śladowe szanse na powodzenie.

Z pewnością każdy czytelnik zda sobie od razy sprawę, że motyw wyprawy drużyny rzezimieszków w celu zdobycia niezdobywalnego nie jest niczym nowym, choć z pewnością mającym w sobie niezaprzeczalny potencjał. Kwestią jest raczej jego sposób podania, czyli dwie główne kwestie. Pierwsza to przygody, czy raczej przeszkody, których doświadczają bohaterowie plus odpowiednio ciekawy i zaskakujący sposób ich pokonania. Drugą są sami bohaterowie, odpowiednio intrygujący, barwni i zróżnicowani.

Fabuła książki została poprowadzona bardzo pomysłowo i dynamicznie. Książka intryguje praktycznie już od pierwszych stron, by z biegiem rozdziałów i coraz bardziej dynamicznej akcji skutecznie zniechęcać do jej odłożenia. Oczywiście Leigh Bardugo nie ustrzegła się tutaj od pewnych nieścisłości i nieprawdopodobieństw, ale założywszy, iż jest to lektura lekka i przyjemna, można na nie przymknąć oko. Nie rażą drastycznie, raczej może wywołują uśmiech niedowierzania.

Jeśli zaś idzie o bohaterów. Nie ukrywam, że podobali mi się. Każdy z nich ma jakąś tajemnicę z przeszłości, którą poznajemy w trakcie lektury, gdy przychodzi na niego kolej „prowadzenia narracji”. Obdarzeni są przeróżnymi talentami i umiejętnościami. Również ich wygląd zewnętrzny został odpowiednio dobrany. Dużo uroku dodawały lekturze interakcje między bohaterami, interesująco zagmatwane. Co jednak mnie nieco raziło, to wiek protagonistów. Toż to byli praktycznie nastolatkowie, obdarzeni charyzmą i doświadczeniem ludzi co najmniej trzydziestoletnich. Także poziom dialogów nieco nie współgrał z ich wiekiem, co nie zmienia faktu, że były one ciekawe i dowcipne.

Patrząc jednak całościowo na „Szóstkę Wron”, będącą pierwszym tomem nowego cyklu Leigh Bardugo, muszę stwierdzić, że to książka, którą się czyta lekko i przyjemnie. Język jakim została napisana jest barwny i soczysty, okraczony niezłą dawką humoru. Samo zaś zakończenie sprawiło, że kolejnego tomu cyklu będę wyglądać z niecierpliwością, bowiem coś czuję, że dziać się będzie jeszcze więcej niż w tej części. Polecam.


[Leigh Bardugo, „Szóstka Wron”, Wydawnictwo MAG 2016]



      Dodane: November 8th 2016
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce.
      Odsłon: 453
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej