Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Królewska roszada
 
Katalog - dodano
 Kroniki Jaaru. Megapolis
- Adam Faber
 Syrena
- John Everson
 Siedem śmierci Evelyn Hardcastle
- Stuart Turton
 Gamedec. Czas silnych istot
- Marcin Przybyłek
 Europa w zimie
- Dave Hutchinson
 
- skomentowano
 Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne
- Aneta Jadowska
 Wiedźmie opowieści
- Olga Gromyko
 Pierwsze słowo
- Marta Kisiel
 Diabelski Młyn
- Aneta Jadowska
 Artefakt
- Maggie Furey
 
Patronujemy
 
Szukaj



powered by FreeFind
 
 

   Ostatni potomkowie – Matthew J. Kirby

„Assassin's Creed” z pewnością jest cyklem dobrze znanym wielu czytelnikom, jak również graczom komputerowym z upodobaniem wcielającym się w bohaterów gier o asasynach i templariuszach. Przypuszczam, że wielu z tych drugich, bardzo chętnie podjęłoby się wyzwań, jakie są udziałem postaci z poszczególnych części cyklu. Taka frajda przypadła w udziale bohaterom niedawno wydanego tomu serii, czyli „Ostatnim potomkom”.

Jednym z nich jest Owen, który po śmierci swego oskarżonego o morderstwo ojca stara się za wszelką cenę przywrócić mu dobre imię. Chęć odnalezienia dowodów jego niewinności popchnęła chłopca do skorzystania z pomocy Animusa, urządzeniu dzięki któremu mógłby odtworzyć pamięć genetyczną przodków zapisaną w jego własnym DNA. Szybko jednak okazuje się, że takie „sięganie” w przeszłość nie może odbywać się bezkarnie, bowiem chłopak, wraz z grupą podobnych mu „eksperymentatorów” wpadnie prosto w wir odwiecznej wojny między asasynami a templariuszami. Tym razem rozgrywka zaś toczyć się będzie o zdobycie Trójzębu Edenu – tajemniczego artefaktu, który może zostać wykorzystany do zdobycia władzy nad światem. Nie jest to jednak jedyne niebezpieczeństwo z jakim przyjdzie im się zmierzyć, bowiem i w realnym świecie znajdzie się grupa ludzi pragnących uniemożliwić przyjaciołom korzystanie z Animusa. Co ważne, kontakty bohaterów z przeszłością zaczną wywierać wpływ na ich teraźniejszość.

„Ostatni potomkowie” łączy trzy plany fabularne: współczesna nam teraźniejszość, Nowy York w okresie przymusowego poboru w roku 1863 roku oraz imperium Azteków, które akurat było podbijane przez Hernána Cortésa. Na każdym z nich mamy do czynienia z asasynami i templariuszami, bądź ich potomkami. Z pewnością ważny dla miłośników takich klimatów jest fakt, iż teraźniejszość, mimo ważnej roli jaką odgrywa, nie „psuje assassyńskich klimatów”. Podobnie jak we wcześniejszych częściach cyklu, również i tutaj nie brakuje dynamicznych potyczek, pościgów i ucieczek. Są momenty, w których trzymamy mocno kciuki za bohaterów, by za kilka stron móc się uśmiechnąć z ich przekomarzań. Są tutaj również sceny, które być może wielu czytelników uzna za zbyt brutalne, biorąc pod uwagę wiek bohaterów.

No właśnie, bohaterowie. Na początku lektury musimy ich poznać, dowiedzieć się co ich pchnęło do skorzystania z Animusa. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć motywy ich działania. Ciekawym jest obserwowanie jak ich własne przekonania co do funkcjonowania świata i moralne przekonania ścierają się z poglądami, jakie reprezentowali przodkowie, w których przyjdzie im się wcielić. Co ważne wchodząc w skórę swoich antenatów spotykają ich w różnym wieku i płci.

Autorem tej części „Assassin's Creed” jest Matthew J. Kirby. Przyznaję, że wcześniej nie miałam do czynienia z jego twórczością. Porównując jednak styl jakim się posługuje mogę stwierdzić, iż nie odstaje on zbytnio od wcześniejszych części cyklu. Sięgając po książkę byłam zaintrygowana pomysłem użycia „jakiegoś” urządzenia pozwalającego przenieść się do wspomnień genetycznych, zapisanym w DNA. O dziwo autor zgrabnie poradził sobie z techniczną stroną zagadnienia. Udanym zabiegiem jest prowadzenie narracji z punktu widzenia różnych bohaterów. Dzięki temu czytelnik ma bogatszą wiedzę o rozgrywających się zdarzeniach i towarzyszących im okolicznościach. Fabuła książki jest płynnie i ciekawie skonstruowana, zaś wydarzenia opisane barwnie i dynamicznie. Czyta się książkę z zainteresowaniem i przyjemnością. Lekturą z pewnością nie powinni być zawiedzeni miłośnicy cyklu „Assassin's Creed”.


[ Matthew J. Kirby, „Assassin’s Creed, Ostatni potomkowie #1”, Wydawnictwo Insignis 2016]



      Dodane: December 1st 2016
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce.
      Odsłon: 686
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej