Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Spiżowi wojownicy
 
Katalog - dodano
 Język Cierni
- Leigh Bardugo
 Rycerze Atlantydy
- Evan Currie
 Beren i Lúthien
- J.R.R. Tolkien
 Legion płomienia
- Anthony Ryan
 Cinder
- Marissa Meyer
 
Ostatnie recenzje
 Armagedon dzień po dniu – J.L. Bourne
 Rozgwieżdżone niebo – Lars Wilderäng
 Fałszywy pocałunek – Marry E. Pearson
 Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony – Rafał Kosik
 Legion – Brandon Sanderson
 
- skomentowano
 Sopel cz.1
- Paweł Kornew
 HEL 3
- Jarosław Grzędowicz
 Evna
- Siri Pettersen
 Rok szczura. Świeca
- Olga Gromyko
 Na przekór przeznaczeniu
- Oksana Pankiejewa
 
 

   Buntowniczka z pustyni – Alwyn Hamilton

Gdy sięgałam po „Buntowniczkę z pustyni” przyznam, że nie miałam jakichś szczególnych w stosunku do niej oczekiwań. Co prawda napis na okładce głoszący, iż autorka została nagrodzona Goodreads Books Awards 2006 mógł dobrze rokować, jednak moje czytelnicze doświadczenia ostrzegały, że takie wzmianki trzeba traktować z rezerwą. A jak było tym razem?

Wyobraźcie sobie zakazaną spelunę o nazwie Zakurzona Gęba, położoną w mieścinie gdzieś na środku pustyni. Właśnie zatrzymał się przy niej zamaskowany jeździec, przywiązał konia do słupa i jeszcze mocniej nasunął kapelusz na oczy. Dyskretnie rozejrzał się i skierował kroki do pełnej gwaru stodoły, przed którą właśnie trzech gości w brutalny sposób okazywało niechęć do czwartego z nich. W stodole tej odbywać się będą zawody strzeleckie. Patrząc na stan budynku można się domyślać, iż przepisy bhp to ostatnie o czym mogą myśleć zarówno organizatorzy, jak i uczestnicy. Raczej przypuszczać należy, iż tam nie tylko w tarczę kierowane będą lufy pistoletów.

Ale wracając do naszego tajemniczego jeźdźca – wygrana w tych zawodach ma umożliwić mu ucieczkę od dotychczasowego życia. Ucieczkę rozumianą jak najbardziej dosłownie. I być może tak zarysowany początek fabuły nie należałby do zbyt oryginalnych, jednak wiedzieć Wam jeszcze trzeba, iż jeźdźcem owym jest Amani, nastoletnia dziewczyna, która wychowuje się w domu niechętnie patrzącego na nią wujostwa. (Choć nie, pod tym względem zaczyna się coś zmieniać, wuj zaczyna patrzeć na nią aż nazbyt chętnie.) Cała zaś historia rozgrywa się w świecie, gdzie granica między tym co dla ludzi jest historią, a tym co legendą dawno już się zatarła. Rozległe piaski pustynii przemierzają tajemnicze stworzenia, które zniewala żelazo, i gdzieś tam podobno nadal istnieją dżiny. A zatem może nie pierwszy raz główna bohaterka musi się mierzyć z okrutnym światem, jednak wydaje mi się, że po raz pierwszy spotkałam się z tak wyjątkowym światem.

I chyba właśnie ten świat jest największą zaletą „Buntowniczki z pustyni”. Alwyn Hamilton potrafiła stworzyć pustynny klimat, którego nie sposób nie poczuć. Bezkresna pustynia, magiczne istoty, potyczki rodem z Dzikiego Zachodu, poszukiwanie lepszego życia, spełnienia marzeń i, a jakże by inaczej, uczucia. Przekonujemy się, że dżin to nie tylko istota z legend i dowiemy po czym można poznać półdżina. To świat brutalny, nie mający litości dla słabych, a czytelnik, podobnie jak mieszkańcy, godzi się z tym faktem.

Wykreowany świat, to największa zaleta, ale nie jedyna. Fabuła książki rozwija się już od pierwszych stron bardzo dynamicznie i wciągająco. Drobne nielogiczności nie zniechęcają, zwyczajnie puszcza się je „mimo uszu”, tak mocna jest ochota, by przekonać się, jak dalej potoczą wydarzenia. Akcja książki nie opiera się jednak wyłącznie na postaci świetnie posługującej się bronią i odważnej Amani. Mamy tutaj również planujących bunt rebeliantów, a zatem i nieco polityki, całkiem sporo zbrojnych potyczek, jak również zaskakujących zawirowań akcji. Z tematyką książki i jej klimatem świetnie współgra lekki, dynamiczny i barwny styl, jakim cała historia jest opowiedziana. Nie zabrakło również humoru, głównie za sprawą ciętego języka głównej bohaterki. Czyta się zatem „Buntowniczkę…” bardzo sympatycznie. Ja sama z pewnością sięgnę po jej kontynuację, czyli „Zdrajcę tronu”.

„Buntowniczka z pustyni” autorstwa Alwyn Hamilton z pewnością spodoba się czytelnikom lubiącym zadziorne, utalentowane bohaterki, którym przychodzi zmierzyć się ze światem. Nie zawiodą się również miłośnicy dynamicznych i pełnych przygód historii. Polecam, jako lekturę na wakacje.


[Alwyn Hamilton, „Buntowniczka z pustyni”, Wydawnictwo Czwarta Strona 2017]



      Dodane: June 25th 2017
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce.
      Odsłon: 222
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej