Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Cichy wielbiciel
 
Katalog - dodano
 Język Cierni
- Leigh Bardugo
 Rycerze Atlantydy
- Evan Currie
 Beren i Lúthien
- J.R.R. Tolkien
 Legion płomienia
- Anthony Ryan
 Cinder
- Marissa Meyer
 
Ostatnie recenzje
 Armagedon dzień po dniu – J.L. Bourne
 Rozgwieżdżone niebo – Lars Wilderäng
 Fałszywy pocałunek – Marry E. Pearson
 Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony – Rafał Kosik
 Legion – Brandon Sanderson
 
- skomentowano
 Sopel cz.1
- Paweł Kornew
 HEL 3
- Jarosław Grzędowicz
 Evna
- Siri Pettersen
 Rok szczura. Świeca
- Olga Gromyko
 Na przekór przeznaczeniu
- Oksana Pankiejewa
 
 

   Wilcze leże – Andrzej Pilipiuk

Andrzej Pilipiuk, wielbiciel codziennego pisania, sam siebie określający mianem „homo literatus” jest jednym z najpopularniejszych polskich pisarzy. Oczywiście zapewne pierwszym skojarzeniem nasuwającym się na dźwięk jego nazwiska jest Jakub Wędrowycz, a przecież Pilipiuk to nie tylko opowiadania zabarwione niewybrednym żartem i pospolitym językiem. Autor pokazał wszak, chociażby tworząc zbiór opowiadań „Szewc z Lichtenrade”, że nieobce mu są również opowiadania pisane bardziej na poważnie.

„Wilcze leże” to zbiór dziewięciu nowych opowiadań napisanych tak właśnie bardziej serio. Te krótkie, ale nasycone treścią i klimatyczne historie, łączące w sobie wojenne perypetie, fantastykę i przygodę, nastrojowo podbarwione sepią mają swój urok, który z pewnością może się spodobać.

Wielbiciele Roberta Storma mają okazję poznać jego najnowsze przygody w opowiadaniach „Odległe krainy”, „Lalka”, „List z wysokich gór”, „Cmentarzysko Marzeń” i „Relikwiarz”. Porzucony przez narzeczoną wielbicielowi tajemnic wszelakich przeżywa znów ciekawe i, a jakże by inaczej, czasami na poważnie niebezpieczne przygody: podpada dość poważnie obcemu wywiadowi, pełni rolę listonosza, poszukuje magicznego przejścia i trafia w zaświaty, podejmuje odnalezienia pewnej relikwii oraz ma szansę na znalezienie nowej miłości.

Z kolei teksty „Promienie X” i „Ci, którzy powinni pozostać” opowiadają o przygodach Pawła Skórzewskiego. Temu żyjącemu na przełomie XIX i XX wieku znów przyjdzie się zmierzyć z faktami, których nie sposób ogarnąć rozumem. „Samobójstwo na Maślicach” to historia Pawła Nowaka i mumii pewnej pięknej Egipcjanki. Tytułowe „Wilcze leże” to niesamowita historia związana z rodzinną likantropią osadzona w czasach II wojny światowej. Zbiór zamyka „Szafa”, dziesiąty tekst, a właściwie tekścik, bowiem jest to króciutka i dowcipna fraszka.

Jak to w zbiorach opowiadań bywa, zawierają one teksty lepsze i nieco słabsze. U Pilipiuka jednak nawet te z pozoru słabsze zachowują naprawdę zadowalający poziom. Każde z opowiadań jest inne, wprowadza czytelnika w swój niepowtarzalny klimat, cieszy, by…skończyć się zbyt wcześnie. A jednak historie te, mimo końcowego niedosytu, z jakim pozostawiają poprzez swoje zakończenie czytelnika stanowią w pełni logicznie i błyskotliwie pomyślaną zamkniętą całość.

Na uwagę zasługuje niewątpliwie klimat wszystkich opowiadań, czasem mroczny, zazwyczaj zagadkowy, ale bez wątpienia poruszający. Podczas lektury ma się wrażenie, że ogląda się stary czarno-biały film. Z pewnością mają na to wpływ historyczno-archeologiczne wątki wplecione w fabułę, ale i styl pisania autora. Potrafi on bowiem pisać o rzeczach codziennych, zwyczajnych w sposób intrygujący. W opowiadaniach nie znajdziemy spektakularnych pościgów, czy strzelanin, a jednak lektura wciąga tak, że nie można bez żalu odłożyć niedokończonej historii, bo człowiek po prostu chce się nią nacieszyć od początku do końca od razu. Emocji nie zapewnia czytelnikowi wartka akcja, a raczej intrygująca fabuła i atmosfera, jaka jej towarzyszy.

Po lekturze zbioru „Wilcze leże” ciężko wskazać opowiadania, które spodobały mi się najbardziej, choć najbardziej zaintrygowały mnie „Odległe krainy” i tytułowe „Wilcze leże”. Każda z historii opowiedziana przez Andrzeja Pilipiuka ma w sobie „coś”, ten pazurek, który potrafił skłonić do refleksji i zastanowienia nad fabułą, a nie tylko „wchłaniania tekstu”, skusić do wysilenia wyobraźni odnośnie „brakującego ciągu dalszego”. Lektura każdego z tekstów była dla mnie przyjemnością, nawet kąśliwe polityczne wtręty nie raziły. Bardzo lubię „pilipiukowy” dowcip, ale tutaj o dziwo wcale mi go nie brakowało, mimo iż pojawiał się naprawdę śladowo. To po prostu nieco odmienny typ literatury, niż ten „wędrowyczowy”; odmienny, ale równie dobry. Szczerze polecam, jako świetną i niebanalną lekturę na rozpoczynający się właśnie sezon urlopowy.


Andrzej Pilipiuk, „Wilcze leże”, Wydawnictwo Fabryka Słów 2017]



      Dodane: June 30th 2017
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce.
      Odsłon: 219
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej