Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Ostatnie recenzje
 Fałszywy pocałunek – Marry E. Pearson
 Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony – Rafał Kosik
 Legion – Brandon Sanderson
 Wilcze leże – Andrzej Pilipiuk
 Buntowniczka z pustyni – Alwyn Hamilton
 
Losowa pozycja
Koniec świata
 
Katalog - dodano
 Niepełnia
- Anna Kańtoch
 Magia ukryta w kamieniu
- Katarzyna Grabowska
 Pieśń o kruku
- Paweł Lach
 Komornik Rewers
- Michał Gołkowski
 Podwójna tożsamość bogów
- Michał Cetnarowski
 
- skomentowano
 Sopel cz.1
- Paweł Kornew
 HEL 3
- Jarosław Grzędowicz
 Evna
- Siri Pettersen
 Rok szczura. Świeca
- Olga Gromyko
 Na przekór przeznaczeniu
- Oksana Pankiejewa
 
 

   Legion – Brandon Sanderson

Stephen Leeds jest genialnym detektywem, a może raczej szalonym geniuszem. Posiada dogłębną wiedzę z bardzo wielu dziedzin, a nowe wiadomości czy umiejętności przyswaja bardzo szybko. Fakt ten z pewnością stanowi potwierdzenie jego nieprzeciętnego geniuszu, co do szaleństwa zaś… Stephen Leeds miewa halucynacje. Konkretnie czterdzieści siedem halucynacji, które nazywa aspektami. Ci wyimaginowani ludzie, to jego eksperci z różnych dziedzin nauki, techniki, sztuki. Jeśli do rozwiązania jakiejś sprawy, zagadki, potrzebuje wiedzy z konkretnej dziedziny korzysta z ich wiedzy. Rozmawia z nimi, a oni mu doradzają w konkretnych sprawach. Sam, bez obecności konkretnie posiadającego wiedzę aspektu, nie jest w stanie z tej wiedzy korzystać, dlatego też gdziekolwiek się uda zawsze towarzyszy mu kilku z urojonych ekspertów. Co ciekawe, wykupuje wówczas dla nich np. miejsca w samolocie, czy rezerwuje wolne krzesła. W jego domu posiadają one również własne pokoje.

Na książkę składają się dwie historie: „Legion” oraz „Legion: Pod skórą”. Stephen Leeds w pierwszej z nich musi odszukać urządzenie umożliwiające robienie zdjęć w przeszłości. Druga opowieść to historia poszukiwań zwłok naukowca, który przed śmiercią wprowadził sobie do organizmu „wirusa” zawierającego dane pewnej firmy. Już same w sobie te kryminalne historie są atrakcyjne z punktu widzenia konstrukcji fabuły. Zagadka, jaką serwuje nam autor jest ciekawa, ze szczyptą fantastyki, posiada intrygujące zwroty akcji oraz dobre tempo. Jednak to dopiero „domieszka aspektów”, które wprawdzie są bardzo pomocne, to jednak wielokrotnie bywają źródłem zabawnych sytuacji, czyni lekturę prawdziwie zajmującą.

Sam główny bohater, Stephen Leeds, jest postacią ciekawą, jednak to nie on gra w powieści pierwsze skrzypce, tylko jego halucynacje. Tym bardziej, iż jak sam mówi: jest człowiekiem całkowicie zdrowym na umyśle, natomiast jego halucynacje są zupełnie szalone. Każdy z nich ma jakiś „feler”, fobie czy chorobę umysłową. Każdy z nich jest inny, różnią się zdolnościami, płcią, wyglądem fizycznym, temperamentem, charakterem. Leeds stara się nad nimi panować, jednak czasami bywa to bardzo trudne. A jednak bez nich czuje się on zupełnie zagubiony. One natomiast spierają się z sobą, żartują, czy nawet romansują.

„Legion”, a właściwie „Legion” i „Legion: Pod skórą” to opowieści nieco odbiegające od „tradycyjnego Sandersona”, jednak z pewnością spodobają się wielbicielom jego twórczości, ale nie tylko im. Autorowi udało się w świetny, logiczny i dowcipny sposób połączyć elementy kryminału i fantastyki. A wszystko to okraszone całkiem sporą porcją wyśmienitego humoru. Mam nadzieję, że w przyszłości dane mi będzie poznać jeszcze inne przygody Stephena Leedsa, tym bardziej, że w tekście pojawiły się delikatne, acz intrygujące sugestie co do jego przeszłości.

Tym razem Brandon Sanderson oddał w moje ręce pozycję o mikrych wręcz rozmiarach, bo czymże bowiem jest raptem 200 stron w porównaniu do prawie 700, a tyle miały inne wcześniej wydane powieści tego autora. Ta niewielka objętość tekstu jest chyba jedyną wadą książki. A zatem polecam ją wszystkim miłośnikom niebanalnych i nieco zakręconych lektur, przy których można się naprawdę dobrze bawić. Idealna pozycja na wakacyjny wieczór, ale nie tylko.


[Brandon Sanderson, „Legion”, Wydawnictwo MAG 2017]



      Dodane: July 5th 2017
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce.
      Odsłon: 129
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej