Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Aniołowie Chaosu
 
Katalog - dodano
 Pocałunek stali
- Jeffery Deaver
 Alvin Czeladnik (wyd.2)
- Orson Scott Card
 Rycerz Siedmiu Królestw (wyd. ilustr.)
- George R.R. Martin
 Czerwony Parasol
- Wiktor Mrok
 Okrutna pieśń
- Victoria Schwab
 
- skomentowano
 Ciężko być najmłodszym
- Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa
 Sopel cz.1
- Paweł Kornew
 HEL 3
- Jarosław Grzędowicz
 Evna
- Siri Pettersen
 Rok szczura. Świeca
- Olga Gromyko
 
 

   Armagedon dzień po dniu – J.L. Bourne

Kolejna książka o zombie? To prawda. Widać temat ma w sobie coś takiego, co skłania do czytania, zastanawiania się, być może troszkę obawiania „co by było, gdyby...”. Tym razem padło na książkę „Armagedon dzień po dniu” autorstwa J.L. Bourne’a, będącą pierwszym tomem cyklu o tym samym tytule. Na wstępie zaciekawiła mnie jej forma, bowiem autor postanowił rozgrywające się wydarzenia przedstawić z punktu widzenia prowadzącego pamiętnik bezpośredniego ich świadka. Pamiętnika bardzo realistycznego, momentami nader emocjonalnego, pełnego szczegółów rozgrywających się wydarzeń, ale i porad jak ewentualnie, będąc w podobnej sytuacji sobie poradzić.

Właścicielem pamiętnika jest młody oficer lotnictwa marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, który mając na względzie rozgrywające się wydarzenia nie wrócił z przepustki do jednostki. Dzięki jego zapiskom mamy możliwość prześledzenia rozgrywających się wydarzeń, które w dramatycznie błyskawicznym tempie doprowadzają do zniszczenia znanego nam świata. Niepokojące doniesienia o dziwnych zamieszkach w Chinach przeradzają się w informacje o szybko rozwijającej się tam tajemniczej śmiertelnej epidemii. Wkrótce jej przypadki pojawiają się również w Stanach. Ludzie nie wiedząc czego oczekiwać zaczynają gromadzić zapasy. Również nasz bohater postanawia się przygotować. Gromadzi prowiant, amunicję, zabezpiecza dom, by choć na pewien okres mógł się stać samowystarczalną twierdzą. Wkrótce jednak sytuacja wymyka się spod kontroli, po ulicach zaczynają snuć się coraz liczniejsze hordy krwiożerczych zombie, a bezwzględna walka o przetrwanie niszczy wszelkie normy moralne…

Obiektywnie patrząc wypada stwierdzić, iż zasadniczo fabuła „Armagedon dzień po dniu” J.L. Bourne’a przypomina większość książek o zombie. Wybuch tajemniczej epidemii, a później próba dramatycznej ucieczki przed chcącymi pozbawić życia wygłodniałymi żywymi trupami. A jednak wielu czytelników właśnie te próby szukania ocalenia, walki z zombie, czasem nieuchronność zagłady, czy może szukanie iskierki nadziei stanowią cały smaczek z lektury. Oczywiście ważne jest również tempo i dramatyzm wydarzeń. Pod tym względem J.L. Bourne spisał się bez zarzutu.

„Armagedon…” ma jednak jeszcze jedną zaletę, a mianowicie wspomnianą wcześniej formę, w jakiej napisana jest książka. Dzięki temu zabiegowi losy głównego bohatera poznajemy dzień po dniu. Ujawnia mam swoje najbardziej skryte myśli, czy obawy. Jego zapiski czasem są bardzo obszerne, szczegółowe, innym zaś razem nagle urwane, jak gdyby coś go nagle od pisania oderwało. Niekiedy notka ma formę listu, lub jest skreślona i pisana na nowo. Ten zabieg uwiarygadnia formę dziennika. Podobało mi się również, że przemyślenia głównego bohatera często miały wydźwięk scricte praktyczny, jak gdyby miał on nadzieję, że jego zapiski kiedyś komuś mogą się przydać.

„Armagedon dzień po dniu” autorstwa J.L. Bourne’a to dopiero pierwszy tom cyklu opowiadającego o losach jednego człowieka, który z dnia na dzień musi stawić czoło niewyobrażalnej katastrofie, jaka dotknęła świat. Nie staje on jednak w obronie świata, a jedynie stara się przeżyć. Po jego lekturze mogę stwierdzić, że książka z pewnością może spodobać się miłośnikom zombie i apokaliptycznych klimatów. Ja z kolei z pewnością sięgnę po kolejną część cyklu, czyli „Armagedon dzień po dniu. Więcej niż wygnanie”, by przekonać się jak potoczą się losy głównego bohatera, jak również reszty świata. No i może dowiem się również jaka była geneza samego pojawienia się zombie.


[J. L. Bourne, „Armagedon dzień po dniu”, Wydawnictwo Papierowy Księżyc 2017]



      Dodane: October 7th 2017
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce.
      Odsłon: 344
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej