Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Insygnia. Wojny światów
 
Katalog - dodano
 Wyczarowanie światła
- V.E. Schwab
 Fandom
- Anna Day
 Przebudzenie Lewiatana
- James S. A. Corey
 Przepaść
- Michelle Paver
 Spętani przeznaczeniem
- Veronica Roth
 
- skomentowano
 Sztylet ślubny
- Aleksandra Ruda
 Marzyciel
- Laini Taylor
 Idiota skończony
- Antologia
 Plus/minus
- Olga Gromyko
 Plus/minus
- Olga Gromyko
 
 

   Dziewczyny, które miał na myśli – Kazimierz Kyrcz jr

Kraków to miasto znane praktycznie każdemu Polakowi. Jeśli tenże nie odwiedził go osobiście, to z pewnością zetknął się z nim na lekcjach historii, sztuki czy literatury, obejrzał w telewizji. Zdjęć miasta zamieszczonych w otchłaniach internetu z pewnością nie da się zliczyć. Jednak Kraków, do którego zabiera nas Kazimierz Kyrcz jr w swojej najnowszej książce „Dziewczyny, które miał na myśli” z pewnością mało komu by się spodobał. Miasto jawi się niczym mroczna metropolia z filmów noir, w której po ulicach się nie chodzi, lecz przemyka, rozglądając bacznie, czy ktoś nie czai się za rogiem. I ma to „coś”, co sprawia, że się chce go poznać bliżej nie bacząc na niebezpieczeństwo.

A że takowe istnieje dowiadujemy się bardzo szybko. Pewien krakowski witrażysta podczas spaceru po lesie natyka się na ciało nastoletniej samobójczyni. W klimat powieści pięknie wpasowuje się również jedna natchniona malarka, która zleca mu pewne nietypowe zadanie. Tę dwójkę połączy fatalny w skutkach romans. Jednak głównym bohaterem książki jest terroryzowany przez byłą żonę komisarz Bednarski, który nie dość, że ma totalnie rozwalone życie prywatne, to jeszcze musi odnaleźć sprawcę brutalnych morderstw krakowskich prostytutek. I tutaj pojawia się postać mordercy, którego rozpoznajemy zaskakująco szybko. Ten wrażliwy miłośnik rybek akwariowych z konsekwencją realizuje swój plan oczyszczania miasta z zatruwającego go nierządu. Losy tej czwórki zgrabnie się splatają, dążąc do ciekawego finału.

Fakt, iż powiedziałam, że mordercą jest Szpikulec, miłośnik akwariowych rybek, bynajmniej nie jest spoilerowaniem, bowiem sam autor ujawnia ten fakt zaskakująco szybko. Nie odbiera to jednak przyjemności czytania, bowiem wciąż pozostaje wiele do dowiedzenia się. Tym bardziej, że główny wątek kryminalny w bardzo zgrabny sposób łączy się z wieloma wątkami pobocznymi dotyczącymi przewijających się na kartach książki postaci. I właśnie możliwość śledzenia tychże, bliższego poznania motywów działania mordercy, ale i komisarza, malarki, witrażysty nadaje swoistego kolorytu lekturze.

Podczas lektury powieści „Dziewczyny…” cały czas towarzyszyło mi wrażenie, że nie ma ludzi dobrych. Są tylko mniej lub bardziej źli, pechowi, nieszczęśliwi. A każdy z nich stara się jak najwięcej urwać z tego kruchego życia. Ten nieco przygnębiający wniosek nie sprawia jednak, by lektura przygnębiała. Przyczynia się do tego z pewnością język, jakim posługuje się Kazimierz Kyrcz jr, barwny, soczysty, dla niektórych być może aż za bardzo, bowiem przekleństwa są tutaj na porządku dziennym, również humor nader często bywa wulgarny. Ten balans na granicy dobrego smaku idealnie wpasowuje się we wspomniany wcześniej klimat noir. Co zaskakujące, mimo tego drażnienia „dobrze wychowanego czytelnika” nie potrafi on odłożyć książki, lecz z ciekawością raczy się „światem Kyrcza”.

„Dziewczyny, które miał na myśli” autorstwa Kazimierza Kyrcza jr to z pewnością lektura nie dla wszystkich jednak. Odradzałabym osobom ze zbyt mocno rozwiniętym poczuciem estetyki językowej oraz poprawności moralnej. Mroczny klimat, ciekawa akcja, nader wyraziści i pełnokrwiści bohaterowie z pewnością mogą spodobać się natomiast osobom lubiącym brutalną, soczystą i męską lekturę.


[Kazimierz Kyrcz Jr, „Dziewczyny, które miał na myśli”, Wydawnictwo Pocisk 2017]



      Dodane: December 17th 2017
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce.
      Odsłon: 655
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej