Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Berserk
 
Katalog - dodano
 Lanny
- Max Porter
 Pułapka Tesli (wyd.2)
- Andrzej Ziemiański
 Port Cieni
- Glen Cook
 Notebook
- Tomasz Lipko
 Login
- Tomasz Lipko
 
- skomentowano
 Vice versa
- Milena Wójtowicz
 Rozdziobią nas Loki, wrony
- Kevin Hearne
 Cress
- Marissa Meyer
 Kroniki Belorskie
- Olga Gromyko
 Dzikie dziecko miłości
- Aneta Jadowska
 
Patronujemy
 
Szukaj



powered by FreeFind
 
 

   Karpie bijem – Andrzej Pilipiuk

„Karpie bijem”, czyli dziewiąty już zbiór opowiadań Andrzeja Pilipiuka o pewnym nieszablonowo działającym i nieco zdegenerowanym egzorcyście z Wojsławic, czyli Jakubie Wędrowyczu. No i oczywiście o Semenie Korczaszce, wiekowym, ale wciąż dziarskim weteranie białogwardziście. A jako, że to już dziewiąty tom opowiadań, wiele osób z pewnością zastanowi się, czy warto po niego sięgnąć, czy po raz kolejny Pilipiukowi uda się zaskoczyć, rozbawić, sprowokować… Otóż nie, nie warto się zastanawiać.

Wojsławice nadal tętnią życiem, a tętno to nieźle podnosi odwieczny konflikt między Wędrowyczami a Bardakami. Oczywiście, prócz ratowania świata, a częściej naginania go do swoich wyobrażeń i tym razem Jakub z pomagierem starają się jak mogą uprzykrzyć życie rodowi Bardaków. A my przy okazji dowiadujemy się, skąd tak naprawdę wzięły się gumofilce, jaką kawę podaje się w „Bardak’s Coffe”, czy można przestraszyć Śmierć i jak to było z bitwą pod Grunwaldem. Ponadto Jakub i Semen rozwiązują sprawę seryjnego mordercy, badają sprawę pradawnych roślin, ptasiej grypy w Krakowie i... dowiemy się, co stało się z żoną Jakuba oraz jak funkcjonują w światach alternatywnych jego „odpowiednicy”.

Jakub Wędrowycz stary, ale wciąż jary. Tak chyba najkrócej można podsumować „Karpie bijem”. Grafika okładkowa Andrzeja Łaski jest w dobrze znanej czytelnikom jakubowych przygód konwencji, podobnie jak ilustracje wewnątrz książki. Spodobał mi się tytuł, zgrabnie zmieniający powiedzenie carpe diem. Co ciekawe, po raz pierwszy chyba tytuł książki nie jest tytułem żadnego z opowiadań, nawiązuje jednak do jednego z nich.

Co poza tym? Coś nowego w porównaniu z wcześniejszymi zbiorami? Moim zdaniem nic, i poczytuje to za wielką zaletę zbioru. Andrzej Pilipiuk wypracował bardzo dobrze sprawdzającą się wśród czytelników formę opowiadań o mieszkańcach Wojsławic i dobrze, że się jej trzyma. Opowiadania są dobrze i lekko napisane i mają swój swojski i rubaszny klimacik, czasami lekko wulgarny, oraz we właściwy Wielkiemu Grafomanowi sposób, dowcipny. Ich treść w przeważającej większości jest nieźle pomyślana, tradycyjnie mocno zakrapiana procentami. Zbiór zawiera 17 tekstów, o różnej długości, ale nie ma wśród nich nowel. Jak w każdym zbiorze są teksty rewelacyjne i nieco słabsze, chociaż wszystkie przeczytałam z uśmiechem. Najbardziej spodobały mi się jednak ten o żonie Jakuba oraz o złotej myśli, którą warto zapamiętać.

„Karpie diem” to zbiór, który z pewnością może spodobać się wszystkim fanom Andrzeja Pilipiuka i im polecać go nie muszę. A jako, że Jakub Wędrowycz to już pewnego rodzaju marka, może i Ci którzy go nie znają powinni po niego sięgnąć. Jeśli zatem ktoś ma ochotę na porcję zwariowanej lektury, która może nie niesie ze sobą wielkiego intelektualnego przesłania, a jednak spełnia równie ważną rolę, czyli potrafi rozbawić swoim specyficznym humorem to szczerze polecam.


[Andrzej Pilipiuk, „Karpie bijem”, Wydawnictwo Fabryka Słów 2019]



      Dodane: August 4th 2019
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce.
      Odsłon: 47
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej